Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7812
Stary 17.09.2012, 01:24
Grantar napisał(a):Wyświetl post
Wystarczy poczytać jak lubili Nuneza w poprzednim klubie.
Wystarczy popatrzeć na statystyki
http://www.transfermarkt.co.uk/en/ba...448_55211.html
Wystarczy stwierdzenie że w całym poprzednim sezonie (stan na 8 maja) nasz genialny Nunez nie strzelił ani jednej bramki ( Czarek przynajmniej 2 w pucharach )
aby nie pisać że Nunez jest 2-3 razy lepszy od Wilka .
O wciąganiu nosem to nawet nie będę pisał bo mam wrażenie że to nie Nunez wciąga Wilka tylko co poniektórzy informatycy wciągają za dużo ...

Ciężko mi bronić Cezarego akurat po jego fatalnym meczu w Szczecinie, ale chociażby za walkę mam dla niego wiele szacunku i uznania.
Takie głodne kawałki to sobie zachowaj na forum onet-u. Wilk jest drewniany i widzi to każdy kto obejrzał kilka meczy Wisły z jego udziałem. To, że raz na ruski rok wyjdzie mu fartem strzał...

Nunez umiał grać w piłkę o wiele lepiej niż Czarek. To również widział każdy kto nie miał klapek na oczach.

A teraz Cię zaskoczę: ja też szanuję Wilka za jego walkę i zaangażowanie. Tyle, że w odróżnieniu od Ciebie mam kontakt z bazą i nie tworzę wirtualnej rzeczywistości. Wilk jest drewniany jak nieszczęście i umie praktycznie tylko napierdalać się w środku pola. I nie ma na tą ocenę wpływu mecz w Szczecinie, czy z PBB - on po prostu tak gra u nas od zawsze (nie mam pojęcia jak grał w Koronie, ale pewnie podobnie).

Nunez jest dwa, trzy, czy nawet dziesięć razy lepszym piłkarzem niż Wilk. Ten ostatni na dobrą sprawę za piłkarza może uchodzić tylko w ligach takich jak nasza. Jak zawodowym piłkarzem może być ktoś, kto nie umie przyjąć piłki?
No, ale to już temat na inną dyskusję.


Żyjesz w swoim świecie w którym walczymy o mistrzostwo, oceniasz piłkarzy kierując się emocjami - mam Cię traktować poważnie?

Dariook
- straty są naszym problemem, ale też - 90% ligi. Oglądałem ostatnio kilka meczy ekstraklasy pod rząd i sytuacje, gdy jakaś drużyna wymieniła więcej niż trzy podania na połowie przeciwnika można było policzyć na palcach jednej ręki. Często ma miejsce bilard, gdy piłka po każdym podaniu zmienia właściciela (w sensie posiadającej ją drużyny).
Nie wiem, czy naszym problemem nie jest to, że próbujemy grać cokolwiek bardziej zaawansowanego niż reszta ligi, gdy absolutnie nie mamy do tego zasobów ludzkich. Atak pozycyjny? Z Gargułą?
Jesteśmy na poziomie Widzewa czy Korony, to grajmy jak Widzew czy Korona: najprościej jak się da. Nie czarujmy się - Garguła to tylko nazwisko, on się do niczego poza grą z kontry nie nadaje. Ja mam wątpliwości, czy on się nadaje nawet do tego.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 17.09.2012 o godz. 01:32.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując