|
Dobrze ze wspomniales o Siwakovie, tego goscia bylo mi najbardziej zal gdy od nas odchodzil. Tacy pilkarze w kadrze to skarb, wiadomo ze nie byl pokroju Khediry ale na Wisle byl odpowiedni.
Ja bym problemu strat bramek nie szukal wsrod obroncow. Nie mamy ich zlych a ilosc nie przeklada sie tez na rezultat. Latwiej traci sie bramki gdy bronisz sie w 11 na swojej polowie niz gdy atakujesz pozycjnie , to chyba oczywiste. U nas problemem jest ofensywa i notabene to tam zaczyna sie zazwyczaj cale zlo. My notujemy tyle strat ze tragedia, gdy atakujemy nasi pilkarze nachodza doslownie na siebie i zazwyczaj sobie bardziej przeszkadzaja niz pomagaja. Na tak malych przestrzeniach nie da sie uprawiac ataku pozycyjnego dlatego przeciwnik notuje szybki przechwyt, wyjebani obroncy zostaja w tyle a kiwnac obronce to juz nie problem. Tak wlasnie tracimy bramki, ladujemy sie watacha w okolice pola karnego i prawdopodobna strata stwarza kontre i bam,bam!
Szybcy napastnicy , zwinniejsi nie maja z obroncami problemow, to oczywiscie tak dziala to na calym swiecie tylko podstawa to asekuracja. U nas jej nie ma, zawsze kogś brakuje po kolejnej glupiej stracie, jak mamy bronić skoro nie wiemy gdzie znajdują się nasza linia?
Ostatnio edytowane przez Dariook : 17.09.2012 o godz. 00:15.
|