Nie optymista, a realista. Wystarczy popatrzeć na analizy Flisa, które jasno wskazują na to, że zastosowanie JOW w obecnej chwili będzie skutkowało ruchowi w stronę pozornie dwuipółpartyjnego, a w efekcie dwupartyjnego sejmu. Twarze medialne, które znasz nie mają tutaj nic do znaczenia, gdyż z perspektywy okręgów "znane osobistości" znaczą trochę co innego. Skończy się jednak okres ochronny dla misiów w teczkach, którzy poza PR-owską działalnością nie mają nic do zaproponowania. Na ich miejsce wskoczą "eksperci" partyjni, albo desant w postaci cichego przyzwolenia dwóch głównych partii (przypominam świetny ruch PO z Borowskim w ostatnich wyborach, za jednym zamachem wykolegowali SLD i Romaszewskiego nie mając własnego kandydata).
Edit: Pomyłka. Nie Dudka, a Flisa. To z gorączki.
http://jaroslawflis.salon24.pl/44676...jeden-argument
Cytat:
|
Liderzy będą objeżdżać pas Ełk-Grudziądz-Włocławek-Kalisz-Częstochowa-Cieszyn, plus tych kilka wysepek - przedmieścia Warszawy, Krakowa i Łodzi, Białystok, Lublin i Lubin. Tam będą wydawane pieniądze na kampanię, tam przecinane wstęgi nowych inwestycji. W pozostałej części kraju 10% w te, czy we wte, i tak nie będzie robiło różnicy.
|
Pierwsza mapka pokazuje okręgi PO, PiS i PSL w wyborach do Senatu.
Druga mapka pokazuje okręgi, w których PO i PiS są pewne na 99% zdobycia mandatu oraz te (ok. 25%), gdzie wybór jest niepewny i zależy od wielu determinantów (frekwencja, siła kandydata oraz wpompowane w dany okręg pieniądze).
