|
Mecz najsłabiej grającej obecnie ekipy (wraz Koroną) w ekstraklasie kontra mecz drużyny grającej najnudniej ale za to robiącej jakimś cudem punkty (od czasu do czasu). Szykuje się fascynujące "widowisko". Nie mogę się doczekać rywalizacji dwóch gwiazd czyli Meliksona oraz Traore. W przypadku gdyby jednak oni oraz ich koledzy oddawali dziesiątki strzałów w trybuny (albo nie oddawali w ogóle) to zawsze można liczyć na PZPN i sędziów, którzy rozruszają mecz otwierając wynik w mniej lub bardziej losowym kierunku...
Ostatnio edytowane przez thechris : 16.09.2012 o godz. 12:13.
|