FraMat napisał(a):

ano dokładnie.
Probierz wprowadza chaos w ustawienie, w taktykę i w grę.
Potem wychodzą pilkarze na boisko i nie potrafią jeden drugiego ubezpieczyć, jeden stoi, drugi biegnie, jeden stosuje presing, drugi kryje na radar. Nie wiadomo jak przenieść grę w pole karne, to wszyscy zaczynają strzelać z trzydziestu metrów. Nie wiadomo co mają środkowi obrońcy zrobić z piłką to podają do Pareiki, który tez nie wie, co ma z nią zrobić, bo z przodu nikt nie biega, więc kopie gdzie popadnie. Melikson i Genkow stwarzają przewagę dryblingami, ale nic z tego nie wynika, bo po stworzeniu przewagi nie mają komu podać, bo trener nie wie, co z tym zrobić, jak ustawić ich partnerów.
Ehhh...
|
Jedno nie wyklucza drugiego. Probierz jest słabszym trenerem od Maaskanta, ale trzeba przyznać, że Bednarz zrobił wszystko, żeby go utopić. Sprzedając Kirma,wypożyczając Małego i, nie sprowadzając nowych bocznych pomocników w ich miejsce, właściwie zmusił naszego nowego trenera do przesunięcia Meleksa na skrzydło i wystawiania Garguły, Wilka i Chrapka na środku pomocy, co już samo w sobie powinno budzić przerażenie kibiców. Jeśli do tego dodamy niby-piłkarza Frederiksona, wypatrzonego przez Bednarza w McDonaldzie pod Kopenhagą, i Burligę, młodego, acz bardzo przeciętnego jeszcze bocznego obrońcę, a także przeanalizujemy, co wyprawiają na boisku, przerażenie powinno doprowadzić do udaru. Zgadzam się, ze probierza nie powinno tutaj być, ale połowy piłkarzy również.