NHitman napisał(a):

|
Już mówicie o zmianie trenera... A co, jeśli z nowym trenerem wyniki się nie poprawią ? Znów wieszanie psów na trenera i szukanie kolejnego ? Taka karuzela trwa już od zwolnienia Maaskanta i niestety nic nam to nie dało... (zresztą, prawie nigdy nie dawało)
|
A czym ryzykujemy?
Da się grać gorzej i mniej efektywnie niż obecnie?
Nie jestem zwolennikiem zwalniania trenerów. Ale nie widzę niestety niczeg co byloby dobrym prognostykiem pracy Probierza.
Tutaj jest tendencja zrzucania wszystkiego na brak ambicji u zawodników...ale przecież Probierz słynął z motywowania swoich ekip. Więc gdzie jest ten motywator?
To zdanie powyżej to ironia, ba ja osobiście uważam, że piłkarze się starają i to mocno. Grają zaangażowani każdy z osobna. Ale nie wiedzą jak walczyć jako drużyna, jako kolektyw.
Stały widok na meczu choćby z Groclinem to jeżdzący na dupie Sobol, padający pod nogi przeciwnika Wilk, walczący z dwoma zawodnikami Genkov, kiwający 3 gości Iliev, szarpiący się gdzieś przy linii młodzi zawodnicy i w końcu Melikson, którego jest mi po prostu żal widząc, jak próbuje coś robić, gdzieś szarpnąć, zagrać jakąś piłkę...a reszta? chce mu się wystawić, ale jakby zupełnie nie wiedziała gdzie, jak i po co...a potem tradycyjnie brak zrozumienia i spuszczają głowy...nie dlatego że im się nie chce, tylko dlatego, że są zrezygnowani swoją bezradnością jako zespół. A tymczasem przeciwnik bez wślizgów, zbędnego poświęcenia tylko: piłeczka i pak - pak - pak, a nasi biegają jak błędne owce, bez presingu, baz ładu i składu.
Gdzieś jest błąd...nie wiem czy to wina tylko Probierza, pewnie nie. Sytuacja w klubie tez mu nie pomaga. Ale cały czas mam w pamięci jego słowa jak to "wie co trzeba zmienić..." okazało się, że albo gówno wiedział, albo nadal wie, ale nie potrafi...