tsfan napisał(a):

Witam,
Dawno nie udzielałem się na forum ale ostatnie występy naszych piłkarzy i działania włodarzy klubu zachęcają do dyskusji.
Nie chcę tutaj nikogo obrażać bo należy się minimum szacunku dla osób reprezentujących Nasz Kochany Klub ale proszę wymieniajmy się spostrzeżeniami na temat sytuacji panującej w Wiśle i metodami jej kierowania.
Dlaczego to piszę...zastanawia mnie jak to możliwe, że Pan Bednarz będący na stanowisku kierowniczym po kolejnym przegranym meczu w Szczecinie rozdaje uśmieszki na lewo i prawo i wydaję się nad wyraz szczęśliwy...Czy tak zachowuje się osoba, która pracuje i poświęca się dla klubu po jej niepowodzeniach i porażkach...? Czy tak utożsamia się z klubem osoba, która chce zbudować potęgę i siłę tego klubu...?
Według mnie NIE... Dlatego pytam Was i może Pana, Panie Bednarz co tak wprawiło Pana w zachwyt po fatalnym dla nas meczu i kolejnej porażce...?
Pytam również:
- o puste sektory i taśmy grodzące?
- o "wykupienie swojego miejsca na stadionie"? - wielkie hasło marketingowe sprzed lat - dlaczego wiele osób nie mogło wznowić karnetów na swoje miejsca i musiało się przenosić na inne sektory
- o kolejki tworzące się przy kasach i zniechęcaniu ludzi na kolejne mecze? - piłkarze nie zachęcają swą grą a organizacja spotkań robi swoje
- o brak sprzedaży biletów przez internet? - Tylko Wisła męczy się ze swoim fatalnym system
- o akcje marketingowe i budowanie wizerunku klubu...? czy konkurs foto i wybory Miss to nie za mało
Takich haseł może być więcej. Wymieniajmy się poglądami i zobaczymy czy faktycznie należy się Panu Bednarzowi ta uśmiechnięta mina po meczu z Pogonią...?
|
Może wczoraj wpłynęła mu na konto pensja za sierpień.
Przecież nie interesuje go nic poza przetrwaniem tu=braniem stąd kasy jak najdłużej.
bednarz i rozwój Wisły... bez jaj...



... nie ma pieniędzy, nie da się, nie opłaca się...