Kurz napisał(a):

Prawdę mówiąc nie wiemy do czego został "wynajęty' Bednarz. Bo może świetnie wywiązuje się ze swoich obowiązków .
|
Tak - ja już pisałem, że być może to on jest od posprzątania tutaj. Bo innej roli dla niego nie widzę, jak syndyka, likwidatora. A jeśli to ma być profesjonalista od sprowadzania piłkarzy, to jest to sabotaż...
Pytam się - co robił Cupiał, co robił Basałaj, Valcx w zeszłym sezonie, że podjęli decyzję o przedwczesnym rozstaniu się z Maaskantem? Przecież dla każdego przeciętnie znającego się na piłce kibica każdy widział, że Wisła personalnie, to tykająca bomba, a ten, kto zabiera się do jej "rozbrajania" musi liczyć się z olbrzymim ryzykiem, że nie przetnie odpowiedniego kabelka w całej maszynie. Odnoszę wrażenie, ba - właściwie mam pewność, że taką swoistą bombę w Wiśle skonstruował za swojej pierwszej kadencji Jacek Bednarz, nie doprowadzając do drobnej rewolucji kadrowej, która pozwoliłaby na uniknięcie stagnacji w klubie, która to stagnacja spowodowała, że Wisła obecnie znajduje się na równi pochyłej. Pytanie - kto odpowiada za tak nieodpowiedzialne ruchy w sztabie szkoleniowym, w polityce kadrowej etc.? Przecież nie od dziś było wiadomo, że kadrę mamy tragiczną i potrzeba solidnych wzmocnień. Cóż - Wisła jest przykładem braku profesjonalnego podejścia do zarządzania klubem sportowym i bez względu na pieniądze, to właśnie Wisła słabo radzi sobie z przeobrażeniami kadrowymi. Przez to, że w Wiśle są ludzie, których już dawno w tym klubie powinno nie być.