igortsw napisał(a):

|
Filipiak jest najlepszym przykładem na to, że w Polsce nie da się zbudować normalnymi biznesowymi zasadami dobrze prosperującego klubu. Zaczynał tak jak w Comarchu. Tak jak w Comarchu zatrudniał Polskich młodych inżynierów, tak u Icków lądowała co sezon kohorta młodych Polaków. Nie spieszył się, inwestował przemyślanie, bez szaleństw tak jak i w Comarchu. I co? Comarch ma się świetnie a Cracovia spada.
|
No to w takim razie sakramentalne pytanie - gdzie złoty środek, bo vis a vis Filipiaka z Myślenic z kolei inwestuje jak debil, rozrzucając pieniądze błędnymi transzami - raz za mało, raz za dużo, przekazując je w ręce (i nogi) dyletantów i przerzucając jak worki cebuli. Na cudowne, kartoflane lata 90. w polskiej piłce starczyło, jednak on robi tak do dziś.
Półśrodki owocują ćwierćrezultatami - chciał awansować do LM jak najmniejszym kosztem w jak najkrótszym czasie, to teraz bronimy się przed spadkiem.