Wyświetl pojedynczy post
murray
Senior Member
 
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#133
Stary 14.09.2012, 22:05
Paradoksalnie najbardziej słusznie rzekł Garguła: Pogoń była lepsza.
Dlatego wynik 0:0 (zrewidowany przez sędziego na 2:0, nie wiedzieć czemu) można uznać za dość szczęśliwy.

Był w trakcie meczu moment, gdy przeważaliśmy, były sytuacje, ale nie potrafiliśmy tego utrzymać. Klasową drużynę poznaje się po tym, że potrafi wykorzystać moment i chwycić rywala za gardło. Nie udało się i dzięki gwizdkowi-pomocniczkowi Pogoń pojechała z nami jak z frajerami.

Co więcej? Każde zagranie, podanie, strzał nosi w sobie znamiona pewnej przypadkowości, braku powiązania z szerszą całością. Tak, jakby drużyna spotykała się raz na tydzień, a od poniedziałku do piątku nie było treningów. A na tych właśnie powinni pracować nad tym, jak wykorzystać okazję z kontrataku, jak przetrzymać piłkę na połowie rywala. Żaden z nich nie chce na siebie wziąć ciężaru gry.

Pipoloki.
Odpowiedz cytując