przedtem Ci nieudacznicy potrafili wygrywać i grać lepiej. kto tutaj jest winny

trener?-watpie on wszedzie gdzie trenował potrafił zrobić coś z niczego. Łks potrafił przygotowac zbieranine piłkarzy i nauczyć ich przynajmniej fajnych kombinacji przy stałych fragmentach gry. Może Wisła go przerosła?
Wątpie problem tkwi gdzie indziej. problem tkwi w biurach nie w szatni