Wyświetl pojedynczy post
PvD
Armia Białej Gwiazdy
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#90
Stary 14.09.2012, 19:36
Jakby ktoś chciał się dowiedzieć jak to z Pogonią Szczecin dawniej bywało to polecam

Cytat:
Od 1959 roku szczecińska Pogoń zaczęła występy na boiskach rodzimej ekstraklasy. Wtedy też po raz pierwszy o ligowe punkty zagrała z Białą Gwiazdą.

Miejscem spotkania był Kraków, nie za bardzo tego dnia szczęśliwy dla "Portowców", gdyż ulegli oni podopiecznym węgierskiego szkoleniowca Karolyego Kosy 0-4. Łupem bramkowym podzielili się K. Kościelny oraz S. Adamczyk (obaj zanotowali po dwa trafienia).

W rewanżu Wisła również stanęła na wysokości zadania. Ograła Pogoń na jej placu gry 3-0. Mimo, że w defensywie Białej Gwiazdy nie zagrał tym razem Ryszard Budka, jego równie utalentowani partnerzy Monica i Kawula, wzmocnieni weteranem Snopkowskim stanęli na wysokości zadania, nie pozwalając napastnikom rywala ani raz się oszukać. W ofensywie z kolei błysnął nie pierwszy raz Marian Machowski (dwa gole), którego w snajperskich popisach wsparł Andrzej Sykta (mianowany na Machowskiego naturalnego następcę).

W latach 60-tych krakowianie jeszcze wyżej ograli Pogoń. 24 lipca 1960 roku zaaplikowali jej pięć goli, zachowując przy tym czyste konto. Bohaterem owej wyjazdowej kanonady był Andrzej Sykta - autor "hat-tricka". Jednak trzy lata i cztery miesiące później nadmorska drużyna wzięła srogi rewanż, gromiąc Wiślaków w Szczecinie 6-0. Mecz ten miał miejsce trzy dni po tym jak 4-0 ograł BG Górnik Zabrze. Wszystko to działo się w sezonie 63/64, fatalnym w trójkolorowej historii, bo po raz pierwszy skazującym Wisłę na spadek do niższej ligi.
Więcej na Mini historia potyczek z Pogonią
Cytat:
Decydując się na grę w Wiśle i podpisując z nią kontrakt piłkarz powinien automatycznie przyjąć świadomość panujących przy R22 zwyczajów. A jednym z kanonów który powinien przyświecać każdemu wiślakowi jest poszanowanie trójkolorowych barw. Szanować powinien je każdy z nas ( i umieć się z nimi obchodzić) bez względu na to czy w danym momencie owładnął nami strach, panika, euforia, złość czy cokolwiek innego.
Są bowiem pewne granice, których nigdy się nie przekracza.
Odpowiedz cytując