Wyświetl pojedynczy post
PvD
Armia Białej Gwiazdy
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7788
Stary 13.09.2012, 13:00
W sezonach 2007/08 i 2008/09 grał w Wiśle, która najpierw wygrała rozgrywki Młodej Ekstraklasy a rok później zajęła w nich drugie miejsce. Obecnie rozpoczął trzeci rok reprezentowania barw Puszczy Niepołomice, w której po 6 kolejkach zmagań w II lidze wschodniej zajmuje wraz z kolegami 6 lokatę.

23 marca 2007 – coś Ci ta data mówi?

Jasne, że tak! Mój debiut w pierwszym zespole Wisły! - mecz pucharowy przeciwko Odrze Wodzisław - przegrany niestety 2:0. Mimo niekorzystnego wyniku, debiut mogłem zaliczyć do udanych, ponieważ wypadłem nieźle i byłem chwalony przez trenera Nawałkę po tym spotkaniu. To był debiut z prawdziwego zdarzenia, w którym dostałem solidny zastrzyk pozytywnej energii.

Teraz wszyscy zachwycają się wychowankami Legii – i słusznie. W ostatnim meczu ligowym z ławki wchodzą Żyro i Furman, pierwszy asystuje, drugi strzela bramkę i dają 3 punkty swojej drużynie. Jednak to Wisła w ostatniej dekadzie królowała nad Legią, to Wisła zdobywała kolejne mistrzostwa. Jeśli miałbyś własny klub na takim poziomie, poszedłbyś drogą Wisły czy Legii?

Ja się cieszę, że reprezentowałem barwy Wisły i nie poszedłbym inną ścieżką.

Kiedy wchodziłeś do szatni pierwszej drużyny, szybko zauważyłeś kto tam ma najwyższy autorytet? Kto to był i czym się wyróżniał w szatni?

Radosław Sobolewski - bez dwóch zdań. Miał to coś w sobie, zarówno na boisku, jak i po za nim. Bardzo mi pomagał swoimi podpowiedziami, szczególnie na murawie.

Więcej Sebastian Janik: Po cichu liczę na powrót na Reymonta
Cytat:
Decydując się na grę w Wiśle i podpisując z nią kontrakt piłkarz powinien automatycznie przyjąć świadomość panujących przy R22 zwyczajów. A jednym z kanonów który powinien przyświecać każdemu wiślakowi jest poszanowanie trójkolorowych barw. Szanować powinien je każdy z nas ( i umieć się z nimi obchodzić) bez względu na to czy w danym momencie owładnął nami strach, panika, euforia, złość czy cokolwiek innego.
Są bowiem pewne granice, których nigdy się nie przekracza.
Odpowiedz cytując