W sezonach 2007/08 i 2008/09 grał w Wiśle, która najpierw wygrała rozgrywki Młodej Ekstraklasy a rok później zajęła w nich drugie miejsce. Obecnie rozpoczął trzeci rok reprezentowania barw Puszczy Niepołomice, w której po 6 kolejkach zmagań w II lidze wschodniej zajmuje wraz z kolegami 6 lokatę.
23 marca 2007 – coś Ci ta data mówi?
Jasne, że tak! Mój debiut w pierwszym zespole Wisły! - mecz pucharowy przeciwko Odrze Wodzisław - przegrany niestety 2:0. Mimo niekorzystnego wyniku, debiut mogłem zaliczyć do udanych, ponieważ wypadłem nieźle i byłem chwalony przez trenera Nawałkę po tym spotkaniu. To był debiut z prawdziwego zdarzenia, w którym dostałem solidny zastrzyk pozytywnej energii.
Teraz wszyscy zachwycają się wychowankami Legii – i słusznie. W ostatnim meczu ligowym z ławki wchodzą Żyro i Furman, pierwszy asystuje, drugi strzela bramkę i dają 3 punkty swojej drużynie. Jednak to Wisła w ostatniej dekadzie królowała nad Legią, to Wisła zdobywała kolejne mistrzostwa. Jeśli miałbyś własny klub na takim poziomie, poszedłbyś drogą Wisły czy Legii?
Ja się cieszę, że reprezentowałem barwy Wisły i nie poszedłbym inną ścieżką.
Kiedy wchodziłeś do szatni pierwszej drużyny, szybko zauważyłeś kto tam ma najwyższy autorytet? Kto to był i czym się wyróżniał w szatni?
Radosław Sobolewski - bez dwóch zdań. Miał to coś w sobie, zarówno na boisku, jak i po za nim. Bardzo mi pomagał swoimi podpowiedziami, szczególnie na murawie.
Więcej
Sebastian Janik: Po cichu liczę na powrót na Reymonta