AS82 napisał(a):

|
Wczoraj Kukiz u Wojewodzkiego wyjasnil na czym polega tak zwana demokracja w Polsce z tymi samymi mordami od 20 lat : Tusk , Kaczynski ,Miller i Pawlak (teraz do nich doszedl Palikot) ,a wy sie dalej emocjonujcie wojenka PIS vs. PO , to tak jak wybór czy samochód ma być zielony czy niebieski i ludzie z tego powodu sobie skaczą do gardeł , walka o kolor samochodu ,a nikt nie widzi ,że ten samochod ma zje*any silnik , a politykom tylko w to graj ,bo oni raz są w koalicji raz w opozycji , już w sumie przed wyborami są wybrani do Sejmu , bo sa ustawiane listy . Tylko zmiana ordynacji wyborczej może coś w tym kraju zmienić.
|
Zmiana ordynacji to krok w dobrą stronę, ale zdecydowanie niewystarczający. Zwracam uwagę na systemy Wlk. Brytanii i Stanów Zjednoczonych, gdzie panuje system proponowany przez Kukiza.
System większościowy usprawnia na pewno władzę, bo na ogół nie trzeba wchodzić w żadne koalicje. Jest strona zwycięska, która ma większość w parlamencie i rządzi. Z drugiej strony jednak to i w systemie większościowym partia narzuci swoim posłom jak mają głosować. Tak się dzieje w Izbie Gmin czy w Izbie Reprezentantów. Tam też jest permanentna wojna i obrady przybierają ostry charakter. Dlatego też często mnie śmiech ogarnia jak słyszę opinie "a u nas to burdel w parlamencie, a w takiej Wlk. Brytanii wzajemny szacunek, kultura itp.". Polecam obejrzeć kilka nagrań np. z wystąpień pani "Taczerowej". Gdyby ktoś w polskim sejmie użył takich słów, to giewu i tewuen zrobiliby z niego faszystę w pół minuty.
Mnie najbliższa sercu i przekonaniu jest monarchia. Jako że praktycznie niemożliwe jest jej wprowadzenie, preferowałbym system prezydencki ale z bardzo dużymi uprawnieniami dla głowy państwa. Nawet takimi, by parlament spełniał jedynie funkcję "kontrolną" z nazwy i bez realnych instrumentów do blokowania decyzji głowy państwa. A już bajkowo byłoby gdyby w Polsce znalazł się ktoś taki jak Pinochet, z twardą ręką do oczyszczenia życia publicznego ze ścierwa i z liberalnym (prawdziwie liberalnym) podejściem do gospodarki.