Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19076
Stary 11.09.2012, 10:02
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Efekt był przyznasz zaskakujący. Potem były dwa lata szczucia ludzi na PiS a mimo to nikt już nie zostawiał sprawy wyborów własnemu biegowi. Nie wiem czy pamiętasz że w 2007 roku cisza wyborcza trwała do 23 30 mimo że 99% lokali zamknięto o 20. Jakim prawem wyniki wyborów podawane są w momencie zamknięcia lokali wyborczych? Żeby zbadać reakcję ludzi? Dlaczego nie zarejestrowali KNP w całym kraju mimo że spełnili wymagania?

Wszystko wskazuje na to że wynik jest pilnowany, ktoś kto uważa że to dyrdymały jest jeszcze bardziej naiwny niż TVNowskie lemingi. I to jest najsmutniejsze.
Tak ale nie wiem czy pamiętasz, zapewne tak, że przed 2005 mówiono o koalicji PO i PiS. Kolejność nieprzypadkowa i podkreślana na każdym kroku. Że ma być PO i PiS a nie PiS i PO. Taka prymitywna socjotechnika, bardzo delikatna. Na tyle delikatna,że ludzie zagłosowali inaczej, podobnie było z wyborami prezydenckimi, gdzie niespodziewanie wygrał prof. Kaczyński. Ale już wtedy mieliśmy do czynienia z socjotechniką.

Co się działo po 2005 roku mówić nie trzeba. Wtedy uderzono w słaby punkt społeczeństwa, ta najmroczniejszą część. Szczucie na wroga. A wroga zdiagnozowano i postawiono na tacy, nazwano z imienia i nazwiska. I tak to się ma do dzisiejszego. Obecność wroga wszystko tłumaczy. Wszelaki braki są przez tego a nie nas.

Co mnie skłoniło do takiej a nie innej analizy. Widziałem jak ludzie reagowali po 10 kwietnia, kupę normalnych odruchów ale i była masa zezwierzęciałych. Szczerze rzecz ujmując nie wiedziałem, że w narodzie jest taki potencjał w tym negatywnym względzie. Ile pomyj wylano, i to publicznie, zyskując tym samym aplauz, i to jest tragiczne właśnie. Nie że ktoś drwił,szydził i poniżał, ale to że zyskiwał poklask. Nie udawajcie, że w złym tonie było pojechać z kawałami w stylu "na drugi krąg" czy coś w tym względzie. Zginęli ludzie. Nie ważne czy byli to politycy lubiani czy nie, ale byli to ludzie. Po śmierci ich jeszcze skundlono i kundli się nadal. Chcesz zabłysnąć to walnij kawał o Smoleńsku. Kawały te nie mają nic wspólnego z ironią czy sarkazmem. Bo z czego tu z drugiej strony ironizować? To jest zwykłe chamstwo. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Zmobilizowano motłoch, podniesiono do rangi obrońców demokracji ( rzecz jasna motłoch nie wie na czym polega demokracja) i ten motłoch w swej masie do dziś dzień ma kluczowe znaczenie w czasie glosowania.

Kto ma władze nad motłochem ten wygrywa. A niestety ale odnosząc się do nauki, historii, kultury nie zdobędzie się uznania motłochu. Bo jemu rzeczy, które wymieniłem są tak obce jak mnie Noce Polarne. On nie czyta, nie ogląda nie słucha, nic. Zresztą napisałem powyżej co i jak. Poza tym podałem jako core mojego wpisu, zachowanie Miszczaka. Powiedział co powiedział i 30 tysiączków na trybunach. Ja mówię o faktach, konkretach, które widać. A Wy staracie się tłumaczyć, że nie do końca tak jest, bo oni coś fałszują. Nie neguje tego ale nie mówię, że tak jest, niemniej wydaje mi się, że jest to pewna forma tłumaczenia narodu tego co prezentuje. Narodu gdzie byli szmalcownicy, kolaboranci, TW, niejednokrotnie dobrowolni ochotnicy. Gdzie do dziś ilość donosów jest zatrważająca. Potencjał jest, o jest.

Ale dobrze, przyjmijmy ,że majstrują. Czyli normalnie, Korwin wchodzi do Sejmu, PiS ma więcej procent ? i co ? Koalicji nie stworzą. A PSL,SLD RP i PO tak. A nawet jak PiS stworzy koalicje z UPR, to ileż by musieli mieć przewagi nad komuchami, żeby cokolwiek przepchnąć ? A do tego przecież nigdy nie dojdzie. A czemu ? wykazałem to w pierwszym i obecnym poście.

Może nie jest tak iż wynik jest pilnowany ale robi się wszystko aby rzucać kłody i zniechęcać. Te 20 procent zniechęcać, które właśnie organizują różne marsze, grupy rekonstrukcji historycznej itd. Ale już teraz mam wrażenie, że te 20 % bawi się we własnym gronie. Już nawet Kaczyński mówi, że jemu wystarczy tyle procent ile ma. Bo tez wie, że pewnymi rzeczami nie skusi nieprzekonanych. Bo sorry ale PiS to nie ten target wyborcy, który ma SLD,PSL,PO czy RP. Oni mają swój kraj a te 20 % własny. Żyją obok siebie ale nie ze sobą. Wszystko ich dzieli. Jedynie język łączy.

I też nie widzę potrzeby aby te 20 % miało cokolwiek tłumaczyć, objaśniać tej 80 % masie. Na kanwie ....a czego to ma robić, jak to nic nie czyta, nie ogląda nie ma pasji żadnych ? Tutaj pozytywiści w kupę wzięci są za krótcy na to. Jak to jest zaściankowe i uwstecznione, prezentujący poglądy i poziom patrzenia na świat i rzeczywistość rodem z końca XX wieku.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 11.09.2012 o godz. 10:16.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.