Może nie do końca na temat, ale wydaje mi się, że trochę tutaj pasuje. Anegdota Zarzecznego na temat "bogactwa" możnych tego świata. Może to zweryfikuje niektórych pogląd na "sępiącego" Cupiała.
Cytat:
Mówią, że Solorz chytry, za mało płaci za kadrę i na Śląsk, i w ogóle jest be, a przecież ma aż 8,5 miliarda złotych majątku.
Muszę was powiadomić – ten kto ma 8,5 miliarda majątku, zazwyczaj ma 18,5 miliarda kredytu, coś jak Walter. Są to pieniądze wirtualne, nieistniejące, warte tyle co toner w drukarce. Albo jak kupowanie ulic i kamienic w Monopoly.
W sobotę widziałem Solorza w moim warzywniaku, próbował maliny, czy warte 4 złotych za koszyczek. Jeżeli ten człowiek ocenił, że polska kadra warta jest tylko dwadzieścia złotych – znaczy że wcześniej spróbował i wie. Nie przepłaca za nic.
Nigdy nie próbujcie wydawać cudzych pieniędzy, dopóki nie poznacie, jak trudno je się zarabia.
|
źródło:
http://www.weszlo.com/news/11773-Jak...AWEL_ZARZECZNY
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."