Wyświetl pojedynczy post
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#188
Stary 10.09.2012, 12:24
Serek.c2 i temu podobne twory dzisiejszego internetu. Czytajcie ze zrozumieniem posty! I nie wyzywajcie ludzi od Judaszów, którzy za 40 srebrników sprzedaliby Wisłę największemu wrogowi. Jako że jesteśmy na forum i dyskutujemy w tym miejscu na temat właściciela, to każdy może zabrać głos - ja chodzę od wielu lat na Wisłę i szczerze, ale to absolutnie szczerze odpowiadam - wcale nie cieszy mnie MP - interesuje mnie coś więcej. Ale żeby to "coś więcej" miało miejsce, potrzebna jest polityka długofalowa. Tej polityki w naszym klubie nie ma.
Wytłumaczę jeszcze raz - gdyby dzisiaj Bogusław Cupiał miał podjąć decyzję o rezygnacji z funkcji właściciela klubu, to najlepiej by było gdyby ten klub oddał miastu. Niech mi ktoś powie, czy widzi natenczas kogokolwiek na horyzoncie, kto mógłby, jako prywatna osoba, przedsiębiorca etc. przejąć klub? Na razie nikt taki nie pojawia się na horyzoncie. Poza tym - Wisła ma się bilansować, wychodzić na zero - czy jest sens, aby Cupiał nadal zarządzał Wisłą? Nie podoba mi się jego polityka - dlaczego nie odda Wisły komuś, kto ma nieco inne podejście do zarządzania klubem?
Wracając do tych ośmiu tytułów. Równie dobrze tych tytułów mogłoby być o połowę mniej, gdyby On i ludzie mu kapitałowo podlegli zainwestowali nie tyle w piłkarzy, ile w dobrą szkółkę, szkolenie, rozwój młodych. Wtedy mielibyśmy dzisiaj o wiele lepszą sytuację, nie ponosilibyśmy klęsk w Europie etc. Zapewniam - po 15 latach Wisła mogłaby już dziś być wzorem dla wszystkich klubów w Polsce, niedoścignionym, dobrze zarządzanym, perfekcyjnie przygotowanym do walki o Ligę Mistrzów i w dniu dzisiejszym z pełną odpowiedzialnością to powiem - jednym z najlepszych, jak nie najlepszym klubem piłkarskim całego tzw. Bloku Wschodniego. Gdyby Cupiał przeznaczył wszystkie pieniądze, które dotychczas wydał na Wisłę, na rozwój młodzieży, infrastrukturę, sztab szkoleniowy etc. to dziś bylibyśmy o wiele silniejsi.
Poza tym - pytanie czy miasto w ogóle chciałoby zarządzać takim klubem jak Wisła? Dyskusja i debata na temat tego, czy miasto miałoby pokusę do wyprowadzenia pieniędzy ze spółki jest śmiechu warta. Każdemu by zależało na tym, by stadion, który został wybudowany po to, aby być rentownym, nie przynosił strat, a generował zyski. Dodatkowo – jest to nieodłączna rozrywka dla mieszkańców – i rozwiązanie problemów dotyczących odpowiedzialności za niekompetencję urzędników. Siła rażenia skupiłaby się w kierunku magistratu za brak odpowiedniego systemu sprzedawania biletów online etc.
Jeśli chodzi o samą Spółkę, to cedowanie tej Spółki na rzecz miasta mogłoby odbyć się w sposób, który zabraniałby akcjonariuszowi, czyli miastu na wypłacanie dywidendy i wyprowadzanie majątku ze Spółki – Spółka sama by się finansowała i generowała zyski, miasto byłoby operatorem stadionu, zatrudniłoby osoby, zarządzające samym klubem, ze stowarzyszenia kibiców oddelegowano by osobę odpowiedzialną niejako za prawidłowe zarządzanie.
Owszem – pojawia się jeden błąd w moim rozumowaniu – politycy to politycy – dać im coś, to zaraz położą na tym swoje „macki” i będą chcieli działać tylko na swoją korzyść – pytanie tylko czy Wisła nie jest dobrem Krakowa i nie ma przypadkiem tylu kibiców, którzy byliby w stanie w odpowiednim momencie pokazać swoją siłę i niejako „nadzorowaliby” działalność miasta w tym względzie.
Generalnie wszystkim pseudokomentatorom gratuluję swojego „mentorstwa” – zdecydowanie możecie zaliczać się do „meliniarnej” starszyzny podblokowej wypijającej kolejne puszki piwa. Dyskusja z Wami nie ma ale to absolutnie żadnego sensu – jak wy tylko poprzez negację wyrażacie swoje poglądy. Nie ma dla Was żadnego uzasadnienia – są stwierdzenia tylko i wyłącznie zero-jedynkowe, a jakakolwiek logika myślenia przychodzi Wam z olbrzymią trudnością. Wyzywacie od „chłopców” (nie jestem pracownikiem burdelu, by się tak do mnie zwracano), wyzywacie od idiotów i kretynów(stopni w skali IQ – moim skromnym zdaniem poziom mam całkiem w porządku). Zważcie na swoje słowa – owszem, jak Wam coś się nie podoba, to wyrażajcie się w sposób bardziej elokwentny i zmuszający kogoś do myślenia – bo absolutnie – przez takie wypowiedzi nie jesteście kandydatami do rozmów.
Jeśli chodzi o Wisłę – nawet gdyby przekształcenia w klubie wymagały spadku do pierwszej ligi, to moje utożsamienie z tym klubem jest na tyle dojrzałe i świadome, że ja nie uciekałbym z tonącego, tudzież przeciekającego okrętu. Ktoś, kto chce zarządzać klubem, musi zrobić kilka kroków w tył by potem dojrzale i stanowczo zrobić jeden w przód.
Szkoda, że poprzez jedno sformułowanie zostało wylane na mnie wiadro z pomyjami, jakby nikt nie potrafił myśleć bardziej szeroko, a na słowo „miasto” reagował tak alergicznie, że zepsuło mu to cały jego bieżący dzień.
Raczej zmian na chwilę obecną nie ma co poszukiwać. Ale zawsze warto dyskutować. Przy obecnym kryzysie nikt o zdrowych zmysłach nie pomyśli o przejęciu spółki pod swoje skrzydła. Jednak na temat Pana Cupiała i jego współpracowników chyba zawsze warto zabrać głos. Owszem – chwała mu za to, co zrobił, bo zainwestował w klub, pytanie tylko dlaczego, albo za sprawą kogo dobierał sobie takich a nie innych współpracowników? Znaleźli by się lepsi, młodsi, bardziej energiczni, ludzie z większą znajomością rynku piłkarskiego i piłkarskich umiejętności. Pan Kapka był świetnym piłkarzem(bardziej na rozmiary Wisły, a Lato bardziej na rozmiary Reprezentacji), niestety takim działaczem nie jest, choćby nie wiadomo jak mocno zaangażowany był w sprawy spółki.
Zdając sobie sprawę z tego, że to samo stado mentorskie zaraz znów zacznie wylewać na mnie wiadro z pomyjami – oświadczam, że bez jakichkolwiek merytorycznych argumentów do tego co napisałem i bez odniesienia się do kontekstu, nie mam zamiaru pisać, komentować, odpowiadać. Bo zaszkodzę innym, którzy wpadną w głęboką depresję i którzy chcąc wyładować swoją depresję będą próbowali mnie wirtualnie zjeść.
Ostatnio edytowane przez bonawentura : 10.09.2012 o godz. 12:26.
Odpowiedz cytując