Temat zdecydowanie zaniedbany, więc odświeżam...
Na wakacjach przypadkowo (zakup na taniej książce) odkryłem fantastyczną książkę:
http://www.piw.pl/fragmenty/oflag.htm
Są to wspomnienia polskiego oficera z obozu jenieckiego, prawdziwa literacka perełka. Polecam absolutnie każdemu: miłośnikom wysokiej literatury (świetnie napisane) zainteresowanym historią (szerzej nieznany aspekt II wojny światowej, dużo o ruchu oporu w obozach jenieckich) czy też osobom szukającym dobrej lektury (mnóstwo prawdziwych historii i anegdot, przy których "Jak rozpętałem..." wysiada).
Próbka: "Długoletni pobyt w obozie jeńców zniszczył moją wiarę w wiele prawd. Między innymi obalił aksjomat o rzekomej solidności Germanów (...). Jeńcom należy się określony (bardzo zresztą szczupły) przydział węgla i ten musi być wydany. Tymczasem rozchód węgla jest trzykrotnie większy niż przydział. Olbrzymia nadwyżka wsiąka w obóz drogą nielegalną. Komendant niemiecki wzywa polskiego dowódcę pułkownika. "Trzeba z tym skończyć!" Rada polskiego pułkownika jest prosta. "Dawajcie więcej węgla jeńcom i więcej papierosów swoim żołnierzom!""