Wyświetl pojedynczy post
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#164
Stary 08.09.2012, 23:46
Byc moze bonawentura nie popisal sie wskazujac na miasto jako alternatywe, ale... sam przekaz mial sens i to taki prawdziwy sens.

Jesli przytomnie zalozymy ze Cupial juz nie bedzie dokladal do biznesu, i jesli jeszcze przytomniej zalozymy ze Wisla Cupiala jest zarzadzana fatalnie (y to od zarania dziejow) to... jakie atuty ma taki wlasciciel w momencie gdy juz nie doklada? Zadne!

Tu nie chodzi o to by miec wlasciciela ktory bedzie dawal wiecej kasy, tylko o takiego ktory bedzie umial ta kase, generowana przez Wisle, umiejetnie zainwestowac. Mowie tu o budowie fundamentow ktore pozwola klubowi na czyms sie opierac.
Szkolenie (nabory + scauting) to jest taki zawor bezpieczenstwa. Nie jedyny, ale taki najbardziej podstawowy. Zawor finansowy i sportowy. Finansowy dlatego ze w razie gdy budzet sie nie domyka, zawsze (prawie) masz pod reka pilkarzy do sprzedazy i nie trzeba sie zadluzac. Sportowy dlatego, ze... no wlasnie, dlatego ze takie grajki jak Lukasik, Kosecki, Wolski czy Zyro to gwarancja pewnego poziomu sportowego.


----------------------------------------------------------
I prosze mi nie mowic ze Wisla nie ma kasy na szkolenie. Bzdura! Na poczatek wystarczy 4 mln zlotych rocznie i dwa boiska (takie cos ma Legia). No i kadra trenerska oczywiscie ( ktora trzeba sobie wyszkolic).
Wisla, bez pucharow i bez sprzedazy pilkarzy, i przy dobrym marketingu, powinna miec zdolnosc generowania 20-30 mln zlotych rocznie.
Naprawde, ale nawet odejmujac te 4 banki rocznie na szkolenie i scauting (plus kilka milionow zlotych na 2-3 boiska, wydatek rozlozony na 2-4 lata) , powinnismy bez problemu bujac sie gornej czesci tabeli.

Kilka lat, i bylyby pierwsze owoce. Juz sam ten fakt sprawilby ze poziom sportowy podnioslby sie. Ale nie tylko to. Wychowankowie (lub nie) to bylby tez sposob na zdobywanie funduszy na zagranicznych, dobrych, pilkarzy. Lub na infrastrukture...
Przykladowo, klub ma Wolskiego, Zyre, Lukasika i Kosecki. Sprzedaje Wolskiego za 4 banki euro zdobywajac tym samym ponad 16 milionow zlotych funduszy. Moze to przeznaczyc na rozne cele, od bazy przez transfery po "pelna kieszen".
Czyli, dzieki szkoleniu mamy trzech grajkow (Zyro, Lukasik i Kosecki) oraz 16 milionow w kieszeni.

Oczywiscie "koniuktura mlodych" nie zawsze bedzia taka sama, ale zawsze (lub prawie zawsze) bedziemy mieli zagwarantowane bezpieczenstwo finansowe oraz pewien poziom sportowy. Kwestia to zrobic dobrze robote i... przeczekac pierwsze 6-8 lat, ten okres gdzie przychodow jeszcze ze szkolenia nie bedzie, a beda wydatki.
Moze jestem naiwny, ale ja naprawde wierze ze nie trzeba wielomilionowych "darow" od wlascicieli by czolowe polskie kluby staly sie w miare solidnymi firmami ktore na siebie zarabiaja. Potrzeba cierpliwosci i wizji.

Poziomu ligi holenderskiej nie osiagniemy, co roku klubu w LM miec nie bedziemy, ale jestem przekonany ze idac taka droga (jako liga; czyli przynajmniej 5-7 klubow z ligi) stalibysmy sie taka naprawde solidna liga; klasa wyzej od ekstraklasy czeskiej czy izraelskiej.
No i reprezentacja moze w koncu stala by sie druzyna dla ktorej "wielkie imprezy" to chleb powszedni.


P.S
Oczywiscie szkolenie (nabory + scauting) to nie wszystko. Bardzo wazny jest tez na przyklad scauting zagraniczny. I tak dalej...
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 09.09.2012 o godz. 02:17.
Odpowiedz cytując