Wyświetl pojedynczy post
Elefant
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#157
Stary 08.09.2012, 17:43
"Normalni" może się i śmieją, ale najwyraźniej nie czytają tego forum i po prostu nie wiedzą, co się tu pisze (pomijam oczywisty dla każdego masowego forum folklor).
A wystarczy przejrzeć temat Nibylandii i znaleźć tam wypowiedzi ludzi sprzed roku czy dwóch mówiące o podstawowych błędach w zarządzaniu Wisłą.

Cupiałowi bez dwóch zdań należy się szacunek za to, co dla Wisły zrobił. Ale szacunek nie może oznaczać, że nie można wskazywać na popełniane błędy.
Słabo widzę jakiegokolwiek innego właściciela, który chciałby przejąć Wisłę. A już takiego, co chciałby zapłacić raczej nie ma.

I tu dochodzimy do drugiej strony medalu. Kto kupi spółkę akcyjną, która jest wirtualnym tworem.
Jakie aktywa ma ta spółka. Ma dwa. Stadion, który daje duże możliwości, ale nad którym nie ma władztwa. Czyli wystarczy, ze przyjdzie jeszcze bardziej niechętny nam prezydent, wywali czynsz z kosmosu i pozamiatane. I drugi, ustabilizowany rynek zbytu zwany w tej branży kibicami.
Żadna z tych rzeczy nie jest zasługą spółki, wręcz przeciwnie zarówno w kwestii stadionu jak kibiców przyjmowała ona bardzo pasywną postawę.

A co jeśli chodzi o negatywy. Jeden podstawowy taki, o który dobija się spora grupa kibiców. Brak jakiegokolwiek fundamentu, na którym można by budować profesjonalny klub.
Brak bazy szkoleniowej, brak wypracowanego systemu szkolenia młodzieży, brak wypracowanego systemu opieki medycznej, brak jakiejkolwiek trwałej struktury administracyjnej klubu.

Wszystkie te braki są wynikłe wprost ze sposobu zarządzania spółką. Oczywiście te rzeczy wymagają mniejszej lub większej kasy, ale bez trudu i całkiem niedaleko można znaleźć przykłady klubów i klubików ze znacznie mniejszymi budżetami i np. kilkoma boiskami treningowymi. Czternaście lat i jedno symboliczne kartoflisko udające boisko treningowe. Przyszły Inwestor musiałby stworzyć wszystko od nowa. I to jest podstawowa wartość dla Inwestora, a nie tradycje i trzynaście tytułów.

Czy cokolwiek obecnie wskazywało by na zmianę, racjonalny sposób zarządzani klubem. Raczej nie. Kto miałby tą zmianę wprowadzać, jeden z twórców wielkiej zapaści 2009 roku ? My nie wciągamy młodych, bo uznano, że taki model klubu jest dobry. Ta ideologia jest dopasowywana do aktualnej sytuacji finansowej. Wystarczy, że wróci koniunktura na rynku transferowym i minie kryzys gospodarczy zaczniemy znowu buszować po Bośniach i innych Czarnogórach.

Ja nie mam żadnych złudzeń, wynik takiej gospodarki jest jeden. Wisła z Cupiałem i wszystkimi jego zaletami i wadami lub kładziemy spółkę i zaczynamy jak Lechia. I to jest cały obraz naszej sytuacji.
Odpowiedz cytując