Wszystko ładnie pięknie, szkoda tylko, że na innych forach innych klubów też przyśpiewkę zinterpretowali jako pojazd po Wiśle, a nie Legii

A jak tak każdy myśli o Legii to sorry,ale widać jakiś kompleks, skoro każdego obchodzi to co Legia zaśpiewa, powie, napisze. Bez nas nie da się żyć i o to chodzi, to my nadajemy tonu i każdego to frustruje i tak ma właśnie być.
Nie mieliśmy berła i korony, to Wisła je miała i to Wiśle je Śląsk zabrał. Tyle, prosta logika, a nie jakieś nadinterpretacje tworzone nie wiadomo po co, zrozumiałe tylko chyba dla fanów Wisły i jej zgód, bo postronni sądzą o tym inaczej.
Tak się każdy czepia, że śpiewamy "mistrzem Polski jest Legia", to po co Wisła śpiewa "niepokonana, nasza Wisełka kochana", skoro jak wiadomo nie raz i nie dwa została pokonana w tamtym czy już tym sezonie.
Ja się osobiście cieszę, że Legia wzbudza takie emocje w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku itp. Gorsza byłaby obojętność.