Tyle w temacie brutalności Quioto:
http://www.youtube.com/watch?v=gWconnMijqs
Kolego Bonawentura wiesz dlaczego łatwo na nim wieszać psy? Bo chłopak nic nie znaczy i jego absencja niema najmniejszego wpływu na druzyne. Przykre jest ferowanie wyroków na jak by nie patrząc narazie incydencie.
W 2004 po naszym mistrzostwie świetowano w Kameleonie, była też grupka piłkarzy. Zostali zaproszeni przez kibiców więc jak to bywa każdy się troszkę zasiedział. Trzech naszych z czołowej 11 nie bywale się rozkręciło ...i nawywijali.
... przez 2 tygodnie syf się zamiatało , dostali ostro po kieszeni. Mieli to szczęscie że potrafili cos ciekawego piłkarsko pokazać.
Wiec ogarnijcie się wszyscy z tym bandytyzmem Quioto.