bonawentura napisał(a):

|
Nie miałbym nic przeciwko temu, by Cupiał oddał komuś zarządzanie Wisłą. Najlepiej miastu. Bo na chwilę obecną, to jak mamy się sami utrzymywać, to po co on ma być właścicielem? Co chwila wszystko psuje, a dodatkowo zatrudnia ludzi, którzy psują nam wszystko - Kapkę, Bednarza etc. Tak Wisła nie może funkcjonować. Sami byśmy sobie poradzili.
|

Ja jebie.
Jak się czyta takie brednie pseudo-ekspertów to normalnie aż mdli. Posłuchaj. Miasto oszczędza na wszystkim, strefę płatnego parkowania rozszerzą za chwilę do Tyńca, w liceach muszą świetlówki wykręcać na korytarzach, żeby zmniejszyć rachunek za prąd, udziały w żydowskim klubiku sprzedają, a Ty myślisz, że lekką ręką wydadzą ileś-dziesiąt milionów złotych rocznie na Wisłę. Gdzie Ty żyjesz gościu?
Cupiał jest jaki jest, ale prawda jest taka, że nie ma żadnej gwarancji, że jakiekolwiek inne wyjście będzie lepsze. Być może trend w postępowaniu BC się jeszcze zmieni i znowu sypnie groszem, nikt tego przewidzieć nie może. Wiadomo, że Rada Nadzorcza niechętnie patrzy na jakiekolwiek próby takich działań, i tu bym szukał źródeł oszczędniejszej polityki BC w ostatnim czasie. Dodatkowo takie osoby jak Pilch (prezes Wisły, czy ktoś o tym w ogóle wie

), ściśle związane z środowiskiem TF sytuacji nie poprawiają. Wręcz przeciwnie - oni mają zmniejszać koszta.
Dopóki w zarządzie nie będzie kibico-działaczy, którym zależy na tym klubie, dopóty będziemy dreptać w miejscu niestety. Taka jest moja teza.