wolfy napisał(a):

Ty jak zwykle w swoim świecie żyjesz.
Polskie drewna (bez cudzysłowu) w rodzaju Klicha, Krzywickiego czy Polczaka też były bohaterami względnie drogich transferów. Takich dziwnych ruchów zdarza się mnóstwo (był gdzieś artykuł na ten temat). Jest to często wewnętrzne rozliczenie z agencjami menedżerskimi albo pranie brudnych pieniędzy.
Kirm odszedł za tyle, ile aktualnie jest wart. Makuszewski jest zdrowo przepłacony. Fakt, że Słoweniec nie miał ofert po swoim jedynym udanym sezonie w naszej lidze świadczy tylko o tym, że ma beznadziejnego menedżera. Porządny nakręciłby mu jakiś transfer do Rosji lub Turcji i wszyscy byliby zadowoleni. To znaczy - poza szczęśliwym nabywcą...
EDIT: Najsłynniejszym takim transferem z Ekstraklasy był bodajże ten "napastnika" Bykowskiego do Grecji, którego później zresztą bardzo "zachęcano" do rozwiązania kontraktu.
|
Z tego co pare dni temu czytałem Kirm nie ma żadnego menadżera.