ja z kolei na twoim miejscu zrobiłbym trochę inaczej... wiadomo każdy jest ekspertem na swój sposób
jeśli zaczynasz przygodę z siłownią to zacznij od miesięcznego treningu obiegowego... 3, 4 razy w tyg. 2 ćwiczenia, po 3 serie na każda partię mięśniową... kończysz 45 min. rowerka, albo 30 min. biegania.
W drugim miesiącu zrób sobie trening push&pull... fajna sprawa... po miesiącu człowiek niesamowicie się czuje ze swoim ciałem. Masz nad nim pełną kontrolę. POLECAM!! jak znajdziesz taki trening na necie to postaraj się zamienić ćwiczenia, które się da... żebyś podnosił/podciągał/wyciskał samego sobie... a nie ciężary. (jak chcesz to daj znać... dam ci kilka opcji zmian), oczywiście na koniec treningu rower/bieganie... już nie 45 min. a godz.
Spalisz oponkę, przygotujesz się kondycyjnie, dasz do zrozumienia mięśniom że w najbliższych miesiącach będą katowane... Po 2 miesiącach zakup sobie jakieś białko, pompkę, zaczniesz stosować dietę i do roboty... zaczniesz budować suchą masę mięśniową. Wolniej będziesz rósł, ale za to efekty będą lepsze...
Jeśli zaczniesz od masy, to później będziesz musiał rzeźbić a co za tym idzie również tracić mięśnie. Nie da się spalać tłuszczów, bez spalania mięśni. 2 kroki do przodu, jeden do tyłu. Środków do odtłuszczania dla byków mięsnych rodem z USA nie polecam.
pozdro