Wyświetl pojedynczy post
rafkur
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 10.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19654
Stary 05.09.2012, 14:28
Umiejętności Meliksona raczej nie pozostawiają miejsca na dyskusje. Natomiast dyskusyjny jest wg mnie jego pozytywny wkład w drużynę na dzień dzisiejszy. Czemu? Ano temu, że z jednej strony potrafi nam wygrać mecz ale z drugiej bez niego na boisku wygląda to dramatycznie. To jest uzależnienie. Jestem pewny, że gdyby nie to uzależnienie w meczach bez jego udziału ofensywa wyglądałaby lepiej niż wygląda. Z prostego powodu - Wisła ustawiona jest na niego i w zasadzie nie ma żadnej alternatywy. Ok, nasi kopacze pewnego marnego pułapu nie przeskoczą ale może byliby w stanie mimo wszystko dać coś więcej od siebie a nie tylko wałęsać się bezproduktywnie wypatrując nieobecnego. Ostatnio zresztą częściej nieobecnego niż obecnego.
Dokładając do tego nazwijmy to "czynnik medyczny" - ortopeda bo non stop go coś boli, psycholog bo sam nie wie czego chce i go coś boli? - nikt o zdrowych zmysłach nie powinien opierać taktyki na nim. Jest- to fajnie, nie ma go - trudno. I tak nie zostanie u nas na wieki ani nawet pewnie dłużej niż do końca rundy. Im szybciej nauczymy się grać bez niego tym lepiej.

Inna kwestią pozostaje czy on faktycznie poradzi sobie w jakiejś innej lepszej lidze? Celtik? Bądźmy poważni. Nasza liga składa się z wirtuozów techniki przy dolnej połowie pierwszej ligi szkockiej. Czyli gdzie? W zasadzie w każdej liczącej się lidze gra się często bardziej brutalnie niż u nas. Zresztą wychodzi to w meczach reprezentacji gdzie wręcz depczą po naszych. Ale to już nie nasz problem tylko jego i jego menago, który chce go opchnąć byle gdzie byle coś tam wpadło.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 05.09.2012 o godz. 14:30.
Odpowiedz cytując