fialo napisał(a):

Gościu. Musisz zadać sobie pytanie. Czy chcesz być gruby jak świnia, czy też chcesz wyglądać jak na mężczyznę przystało.
W zamian jadam brzoskwinie, kiwi, ananasy, mango, banany, które całkowicie mi zastąpiły słodycze. I wszystko jest zajebiście, kwestia przyzwyczajenia, od tamtej pory w ogóle mnie do jakichkolwiek słodyczy nie ciągnie.
Soki owocowe (nawet te z górnej półki, nie mówię już o gównach typu Caprio) zawierają duuże ilości cukru. Zamiast soków pij wodę. Dużo wody mineralnej niegazowanej. Jak jesteś głodny i chcesz podjeść - pij wodę. Jogurty to słabej jakości białka i węgle także też polecam unikać.
|
weź mu nic nie pisz o świniach... to nie jest motywujące!!
jeśli z kolei chodzi o owoce... dojrzałe brzoskwinie i ananasy to bomby kaloryczne... taki ananas ma więcej cukrów niż 1 kg czekolady. no może przesadzam... ale...
z owoców najwięcej cukrów mają winogrona...
stalsanok... ich jeść nie możesz, banany to z kolei puste węglowodany, dobre po treningu... ale nie jak chcesz zbić wagę.
jak chodzę na zakupy to często spr. skład danego produktu... staram się kupować takie rzeczy gdzie ilość białka jest równa lub większa niż suma: tłuszcze + cukry + 1/3 węgli. np. serek wiejski, surimi, tuńczyk, śledzie w sosie wł., soczewica itp., jajka, mrożone ryby, cycki koguta, wołowina, wędlina - filet z indyka itp.
najlepsza kolacja... blenderowane mrożone/ albo świeże owoce (jagody, maliny, truskawki, jabłka,gruszki, borówki) z mlekiem 0%, jogurtem naturalnym i lodem (kostki lodu... nie algida

), czasem trochę miodu.
ja ostatnim czasy regularnie wymieniam mleko i jogurt na sour, miód i bacardi

kompletnie nie wiem czemu... :]
podobno jedzenie pikantnych rzeczy wspomaga trawienie... od dzisiaj... rano po śniadaniu i po kolacji po łyżeczce pieprzu i po jednej papryczce chilli

nie no joke...
powodzenia sanok