Arapaho napisał(a):

Właśnie to co napisałeś o nauce makroekonomii jest doskonałym przykładem życia w świecie teorii oderwanych o rzeczywistości. Zamiast otworzyć rynek poprzez ograniczenie barier prawno-formalno-finansowych co próbuje się stawiać kosztowne zapory a energię przedsiębiorców puszczać małymi strumyczkami .Wtedy nie trzeba tworzyć żadnych państwowych planów wzrostu zatrudnienia gdyż że tak powiem przedsiębiorczy przedsiebiorcy sami to zrobią.
Co do gazu łupkowego się nie wypowiadalem , natomiast co do energii odnawialnej mylisz się i to bardzo. Niemcy,Japonia, USA pracują nad tymi technologiami od jakiegoś czasu i jeśli prześpimy ten moment walki technologicznej będziemy je kupować za wielkie pieniądze już niedługo (10-15 lat)
Francja na razie się nie wycofuje boi jest jednym z głównych eksporterów technologi jądrowych więc nie może tego zrobić z tego właśnie powodu. A w NIemczech i USA sa oczywiście krytyce podobnie jak w przypadku gazu łupkoweg .Polecam posłuchać prof Oriona Jędryska .
|
No cóż, jeśli mamy dyskutować używając tego typu argumentów to pozwolę sobie zauważyć że obalanie zasad polityki antycyklicznej za pomocą argumentów o oderwaniu świata teorii od rzeczywistości przypomina mi trochę argumentację znajomego górala, który oburzał się gdy tłumaczyłem mu że to ziemia krąży wokół słońca, kiedy on przecież każdego dnia widzi że jest dokładnie na odwrót. Twierdzenie że makroekonomia jest "
teorią oderwaną od rzeczywistosci" jest kompletnym nieporozumieniem. Myślę że jest to prawdopodobnie jedyna z nauk społecznych która jest weryfikowalna aż do bólu (i to w sensie dosłownym). Dlatego wybacz Arapaho ale nie negując sensu Twoich propozycji zwracam uwagę że ich przesłanki oparte są o bardzo wąskie doświadczenie (problemy z płynnością) odczuwaneprzede wszystkim przez tylko jeden z sektorów gospodarki (jak rozumiem pracujesz w budownctwie). Konstruowanie rozwiązań dla całej gospodarki tylko w oparciu o tak specyficzne doświadczenia byłoby dużym błędem. Mogę od ręki wskazać że dwa postulowane przez Ciebie działania(
ściąganie haraczu od uczciwych przedsiębiorców w formie podatków od niezapłaconych faktur i opłacania składek ZUS przy zerowych dochodach-czasami nawet stratach) spowodowałoby powstanie od ręki kilkunasto/kilkudziesięcio miliardowej dziury w przychodach budżetu. Dlatego tak jak wspomniałem wcześniej, podejmowanie takich działań (z natury strukturalnych) w warunkach recesji byłoby bardzo dużym błędem. To na czym należy się obecnie koncentrować to działania antyrecesyjne, skierowane przede wszystkim na poprawę rynku pracy. Możesz mi wierzyć że działania podjęte w tym kierunku w przeciągu kilku miesięcy wpłynęłyby również na poprawę sytuacji budownictwa (poprzez zwiększenie popytu i płynności). Działania strukturalne to następny etap.
Jeśli chodzi o energię atomową to sądze że jednak to Ty się mylisz. Absolutnie nic nie wskazuje na to aby "energia alternatywna" miała być kiedykolwiek tańsza od atomwej. Myślę że jeszcze bardzo długo będzie tak że "wiatrak"i będą zwykłym fiubździu bogatych dla których utopijne pomysły ekologów będą ważniejsze niż pieniądze. Polska jest za biedna aby pozwalać sobie na takie brewerie. Wspomniane technologie będziemy kupować tylko wtedy jeśli zmuszą nas do tego jakieś kretyńskie umowy międzynarodowe (takie ja ta o CO2).
Oprócz Francji eksporterami technologii jądrowych są również USA i Japonia. Dlaczego zatem wg Ciebie równocześnie wycofują się z produkcji energii jądrowej w swoim kraju? Odpowiedź jest prosta: w USA polityka (ukłon Obamy wobec ekologów, ale jak wspomniałem: obecnie wszyscy widzą że był to błąd) w Japonii katastrofa (ale nawet tam po przeliczeniu kosztów rozważają "wycofanie się z wycofania"). Dla atomu nie ma w Polsce alternatywy.