Po przeglądnięciu zdjęć stronę wcześniej, czy oglądnięciu dopingu z meczu Śląsk-Hanover jestem w stanie stwierdzić, że to tylko "niektórzy idioci", (a pójdę jeszcze dalej... a co tam

) bandyci! odpalają race i prezentują oprawę meczową i bluzgają. Wszyscy wokoło natomiast są zdegustowani oburzeni. W Niemczech natomiast trwa debata publiczna na ten temat z Angelą Merkel w roli głównej
SV_
Węgrzyn ogólnie jest jebnięty, nie ma co się tam nad nim rozwodzić. Ja się tylko zastanawiam nad jednym, czemu Węgrzynowi nikt nie wytłumaczy, że przecież doping jest zakazany, i nie wolno dopingować, więc, czemu według niego ktoś ma ryzykować zakazem stadionowym? Może Kaziu niedoinformowany?
