Dariook napisał(a):

No widzisz , ja całkowicie w to nie wierzę i mimo że nie mam dosatępu do faktur, umów czy kosztorysów nie jestem w stanie dać choć odrobinę wiary tezie wygłaszanej przez Bednarza.
W moich oczach ten człowiek zdyskwalifikował się już za pierwszym podejsciem w Wiśle. Nie rozumiem jak trzeba być ślepym i łatwowiernym żeby dać wiarę słowom Łysego i podzielać jego cichą tezę że wszystkiemu winny jest Basałaj i jego praca. Przy całych wpływach i wyprzedaży całej obrony następnie pogonieniu braci Brożków nie jest możliwością by klub był w takich opałach jakich kreuje to łysa menda. Ty możesz temu dawać wiarę twój wybor jednak ale jeśli porównasz na sucho co było a ile się wydało to powinieneś dojśc do wniosku że coś tu się nie zgadza.
Jeśli mam wybierać stronę i model polityki to zdecydowanie wolę wizję Basałaja. Była ona może nie doskonała ale dzieki kilku małym korektom wydawała się najbardziej bliska modelowi europejskiemu.
|
Jeśli byłoby tak dobrze, to polityka Basałaja byłaby kontynuowana do dziś, a że było niby dobrze, tylko finansowo katastrofalnie to przyszedł Bednarz i bawi się w lidwidatora...
Została sprzedana obrona- przyszło kilku innych kórzy nie byli za frytki, poza tym graliśmy na hutniku i to też wygenerowało duże koszty.
Jeśli kasa by się zgadzała to Cupiał szedłby tą samą ścieżką, a że jest inaczej to widzimy co się dzieje