|
Jak bez komentarza, skoro pan Węgrzyn właśnie trąbi o tym, że drużynie trzeba pomóc?
Swoją drogą, Donald Tusk - człowiek tak bardzo dbający o polską piłkę nożną - znalazł doskonały sposób na poprawę jej wizerunku. W końcu te obrzydliwe okrzyki nie przeszkadzają mi rozkoszować się pięknem tego sportu w wydaniu naszych asów. Dziękuję, Donaldzie, po Meczu (koniecznie z dużej litery) udam się na wirtualną wycieczkę po Luwrze.
Aż mnie korci, żeby jakąś kiełbaskę spałaszować.
Edit:
O nie, zaczęli krzyczeć...
Edit2:
Qbas, oglądałem od ok. 20 minuty, więc mogłem nie zauważyć.
Ostatnio edytowane przez speedfashion : 03.09.2012 o godz. 18:21.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|