Trochę "casus Nawałki" mamy w postaci Probierza, który m.in. po udanej pracy w Jagiellonii został w Wiśle zatrudniony.. Jednak jak widać, z różnych powodów (także leżących po stronie klubu), nie wszystko idzie jak zamierzał.
Bo tak w Jadze, jak Nawałka w Zabrzu, nacisk kładziony był na wytrzymałość i pełne zaangażowanie w ciągu meczu.. Niestety w naszym klubie były/są "gwiazdki", którym taki obraz rzeczy nie przypada do gustu i zaczynają się schody.. Tak więc Adamowi Nawałce życzę jak najlepiej w Górniku (choć fajnie, gdyby to Wisła w pojedynkach z jego drużyną okazywała się lepsza...
