martin_6 napisał(a):

|
Chętnie poznałbym więc szczegóły. Nie bardzo mnie interesują Twoje relacje ze Szpeniem, tak czy inaczej pytanie przez niego zadane wydało mi się ciekawe.
|
Proszę bardzo:
http://www.gazetapolska.pl/126-niewygodni-sledczy-z-ipn
"Faktyczna lustracja pracowników Ministerstwa Spraw Zagranicznych rozpoczęła się w czasie, gdy szefem MSZ była Anna Fotyga. Za jej kadencji tylko w samej centrali MSZ do współpracy ze służbami specjalnymi PRL przyznało się ponad 60 osób. Lustracja w MSZ spotkała się z atakami „salonu”.
„Pani minister ma wprost obsesję na punkcie lustracji – słyszymy od rozmówców z resortu. Do gmachu na Szucha napływają z placówek więc wciąż nowe oświadczenia lustracyjne. Jak mówią dyplomaci, którzy pracują w MSZ od kilkunastu lat (zwani przez PiS korporacją Geremka), lustracja to ciąg dalszy "odzyskiwania" MSZ przez PiS” – pisała „GW” w 2007 r.
W tym czasie niektórzy pracownicy służby zagranicznej odeszli z ministerstwa właśnie z powodu konieczności złożenia oświadczeń lustracyjnych. Co ciekawe, niektórzy z nich – jak np. Tomasz Turowski (opisany przez „Rz” tajny współpracownik wywiadu PRL) – zrezygnowali z pracy w MSZ i wrócili dopiero po przejęciu władzy przez PO, gdy szefem MSZ został Radosław Sikorski"
Jeśli nie pamiętasz już tamtych realiów to polecam wrzucenie w googla chasło lustracja, MSZ, 2007 a będziesz miał okazję zobaczyć jaką histerię nad lustracyjnymi działaniami Fotygi w MSZ wyprawiała GW do spóły z Geremkiem. Warto sobie przypomnieć.