serek.c2 napisał(a):

Wielokrotnie zgadzałem się z Twoimi opiniami tak teraz z tym wychwalaniem "Pana Basłaja" przesadzasz i to znacznie. Rozumiem, że uważałbyś Bednarza za znakomitego prezesa gdyby naobiecywał Ci budowę akademii, boisk treningowych i rozbudowanie skautingu na poziomie Ajaxu Amsterdam? Pieniędzy co prawda na to nie ma - no ale jakaż znakomita wizja rozwoju! "Pan Basałaj" przez prawie dwa lata nie potrafił wprowadzić sprzedaży internetowej biletów, nie potrafił znaleźć sponsora na koszulki więc o czym my tu mówimy?
Bednarz to złe rozwiązanie dla Wisły - obawiam się jednak, że w obecnej sytuacji finansowej klubu dobrego rozwiązania nie ma.
|
Różnica między Bednarzem a Basałajem jest inna niż obiecanki lub ich brak. To różnica fundamentalna w działaniu i w charakterach tych panów. Bracia Basałajowie to długie lata od początku Cupiała w Wiśle. To ludzie od Wielkiej Wisły Cupiała. Ostatnia próba wprowadzenia Wisły na drogę europejskiego rozwoju, pechowo zakończyła się na 3 minuty przed końcem meczu na Cyprze. Jestem jednak wdzięczny Basałajowi za jego odwagę i wizję takiej Wisły. Te 3 minuty przy Cupiale jako właścicielu, zepchnęły Wisłę w objęcia Bednarza. Człowieka od zwijania Wisły, którego próbą gry o LM były wczasy przed Lewadią i Jop grający w 5 minut po opuszczeniu samolotu. Mistrz Bednarza był obliczany bez planów gry w pucharach, przy zasadach obniżania budżetu i wyprzedaży wszystkiegio i wszystkich. Bednarz to nieodżałowany człowiek RN Wisły i TF, nigdy nie zainteresowanych w rozwoju Wisły. Mistrzostwa Basałajów a mistrzostwa Bednarza, to różnica w filozofii podejścia do Wisły. Basałaj planował rozwój Wisły poprzez awans sportowy i finansowy w pucharach europejskich, gdzie szukał pieniędzy na ten rozwój tj np. baza szkoleniowo-treningowa itp. jak sprzedaż internetowa biletów, ktora nadal nie istnieje, podobnie jak sponsor, mimo obecnosci Bednarza od prawie roku i to w chwili ukończonego i oddanego stadionu Wiśle, a nie jak za Basałaja, gdy Cupiał nie chciał odebrać stadionu od miasta. Wreszcie różnica w charakterach tych panów, to wspomniany przeze mnie honor lub jego brak.
Tak więc Basałaj nie liczył na specjalną kasę od Cupiała, lecz odważył się pomóc Wiśle samej sobie. Brakło mu 3 minuty z Apoelem, abyśmy dzisiaj świętowali powstawanie Akademii piłkarskich itp spraw typowych dla mistrzowskiego klubu w wydaniu europejskim ( o ile Cupiał nie przerobiłby jego sukcesu na drobne, zabierając zarobione grube pieniądze, jak to uczynił z jego sukcesem w UEFA i wmawiając kibicom upadek finansowy klubu, podczas gdy był to jeden z najlepszych okresów sportowo-finansowych w historii Wisły Cupiała). Bednarzowi zaś brakuje 3 minuty ( 3 mecze) do zainstalowania Wisły w tej rundzie w strefie spadkowej, co mu odpowiada w obliczu jego braku wizji i chęci gry w pucharach. On nie szuka pieniędzy na rozwój ani przez samą Wisłę, ani tym bardziej przez TF Cupiała. To kat Wielkiej Wisły Cupiała. Cupiała, który jeśli nie ma planów pozbycia się Wisły, natychmiast po upadku Wisły Bednarza, dokona kolejnej rewolucji, gdyż jego Wisła nigdy nie będzie za niego, bez realnych celów mistrzowskich i pucharowych. Udowodnił to już wielokrotnie, gdy ogłaszano jego odejście i upadek Wisły.
Na dworze karmazynowego Króla dzieją się rzeczy wyłącznie skrajne, od Epitaph po obco tutaj brzmiące We Are The Champions. Stabilizacja klubu w swoich celach i działaniu, to w Wiśle Cupiała rzecz niemożliwa. TF wskazuje jednak, że nie jest to rzecz obca dla Cupiała wogóle. Tak poprostu traktuje Wisłę, jak przedmiot hazardu a nie biznesu.Taki to człowiek, którego dzięki wpływom jego dworzan, można posądzać o rozdwojenie jażni, gdy od wizji holenderskiej, nagle pikuje w stronę " Teraz Polska" . Wygląda jednak na to, że w tej rundzie już nic nie będzie mógł zmienić i lokalizacja Wisły w strefie spadkowej, raz na zawsze uzmysłowi mu być może, którą drogą powinien z Wisłą kroczyć, jeśli nie chce mieć z nią klopotów w przyszłości. Jest to droga rozwoju Basałaja dla przykładu, a napewno nie droga likwidatora Bednarza. Droga rozwoju i stabilizacji a nie likwidacji i rewolucji. Wszędzie na świecie rozbudowywują bazy treningowo-szkoleniowe i Cupiał nie powinien się ośmieszać w tej sprawie, teoriami o gwarancjach, bo nie przystoi to tak poważnemu biznesmenowi. Jako kibice, mimo jego kasy i przeogromnych zasług dla Wisły, nie mozemy milczeć, gdy widzimy, jak kruki i wrony rozszarpują Wisłę, z powodu chwilowych słabości Cupiała. Wisła nigdy nam tego nie wybaczy. Nie można poniżać Moskala, na rzecz Probierza. To nie ta liga. To nie ta waga. To nie ta krew. To już Nawałka robi więcej niż ten sobowtór hiszpańskiego trenera, ulubieńca mediów. A Bednarza to nie tylko wstyd, że musimy ponownie tolerować przy R22. To tragedia dla Wisły, jeśli pozwolimy na jego dalsze rządy. Rozliczcie proszę uczciwie, jego transfery z i do klubu, a zobaczycie, że poza Marcelo, to 99 % kosztownych bardzo pomyłek i sprowadzanie Wisły do poziomu niemocy sportowo-finansowej. Pomóżmy Cupiałowi to zrozumieć, zanim będzie za póżno.