lazy napisał(a):

|
Tymczasem pozycja Bednarza jest czysto zadaniowa - przyszedł do Wisły jako quasi syndyk. Cięcie kosztów, spłata zobowiązań. Wiem że takie cele mu wyznaczył Nadprezes, ale to nie znaczy że mamy przyklaskiwać takiej działalności.
|
Przyklaskiwać nie należy, sęk w tym, że to Cupiał zaiwestował swoje pieniądze i to jest klub Cupiała a nie nasz. Chociaż każdy z nas chciałby żeby Wisła miała budżet na poziomie chociażby 20 mln euro, jak również każdy z nas chciałby transferów klasowych piłkarzy to jednak o tym tylko możemy pomarzyć. Z tego co można zauważyć, Cupiał ma dość dokładania do drużyny, której utrzymanie w tamtym sezonie kosztowało rekordowe pieniądze. Było w tym sporo winy Basałaja i Holendrów, ponieważ przyjęli złą politykę transferową. Kupowali starych zgranych graczy z nazwiskami, którzy wyciągali z klubu bardzo duże pieniądze, a w zamian nie dawali praktycznie nic. Wielkiej różnicy pomiędzy Lameyem a Burligą nie ma. Jest tylko taka, że ten drugi zarabia pewnie ze 4 razy mniej. I w tym kierunku moim zdaniem powinniśmy iść. Ograniczyć liczbę zawodników z kontraktami ponad 150 tyś euro, np do 5 graczy. Reszta niech zarabia znacznie mniej. Wtedy będą ich motywować wysokie premie za zwycięstwa czy to w lidze czy w Pucharze Polski. W innym przypadku to będą człapać na boisku, bo czy się gra czy się leży i tak kasa się należy.
Zresztą chyba każdy z nas,r którzy pracują wie, że jak się zarabia przyzwoite pieniądze to to potrafi przyzwyczajać, a nie motywować do jeszcze większej pracy. Zdecydowanie lepszy jest system z wypłacaniem premii za dobre wyniki.