Karherop napisał(a):

Pesymiści i wieczni malkontenci najlepiej niech nie czytaje tego posta .
Kolejne spotkania pokażą czy Probierz wyciąga wnioski , podchodzę do ostatnich wyników ze spokojem bo i widzę światełko w tunelu , jak będziemy grać w następnych spotkaniach tak jak w pierwszych 20 minutach 2 połowy + wymienimy bezmyślnego Chaveza (najlepiej na Bunozę ), wyleczy się na dobre Jovanovic oraz , a raczej przede wszystkim będzie grał Melikson to jeszcze nie jednego rywala położymy na łopatki w tym sezonie.
Choć po Poloni byłem smutny po porażce , to postawa Szewczyka i Chrapka wlała we mnie optymizm , że młodzi potrafią wejść i wziąć na swoje barki odpowiedzialność za gre i wynik . Będziemy mieli z nich jeszcze wiele pociechy i już teraz podpisałbym z nimi długotelnie kontrakty . Wokół nich powinniśmy budować Wisłe na następne lata .
Płakać po porażce z Polonia nie zamierzam . 4 lata temu przegraliśmy z Lechem 1-4 u siebie w podobnym momencie sezonu i jakos nie przeszkodziło nam to wygrać mistrzostwa ( głupi przykład ale zawsze ) . Zadowoli mnie w tym sezonie miejsce na podium , ale historia pokazywała , że niektórzy za późno nas może skreślają.
|
A ja mimo wszystko przeczytałem...nie jestem pesymistą ani malkontentem.
Co ma być to będzie bo z WISEŁKĄ ZAWSZE BĘDĘ!!!
Również płakać nie będę choć otwarcie sezonu mamy słabe jak nigdy.
Nie czekam też na cuda aczkolwiek podium uradowałoby moje i większości normalnych serce.
Ale do końca sezonu jeszcze 27 kolejek...wszystko się może zdarzyć...każdy też wie, że w obecnej sytuacji kadrowo finansowej wielkiego hurra optymizmu nie ma.
Trzeba ten kryzys przetrwać...ale jak FENIKS Z POPIOŁÓW wrócimy na szczyty tam gdzie nasze miejsce.
WISŁA KRAKÓW – MISTRZ POLSKI…1927, 1928, 1949, 1950, 1978, 1999, 2001, 2003, 2004, 2005, 2008, 2009, 2011…cdn.