Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#320
Stary 01.09.2012, 20:21
brylant17 napisał(a):Wyświetl post
Super!!! po 3 kolejkach 4 pkt! Zajebiście jednym słowem.Gdzie jest ta Wisła co lała wszystkich? jak wszyscy, przyjeżdżali rywale to mieli pełne gacie i się bali a teraz? to widać, że Wisła się boi i ma pełne gacie.Jeżeli chcemy? mistrzostwa to takie mecze trzeba wygrywać.Graliśmy bez 11 piłkarzy tak bo żadna formacja nie istniała, w tym meczu.Niech łysy dalej wyprzedaje i niech grają młodzi a co ważna kasa
Hmm, nie wiem skąd to załamanie, z drużyn walczących o utrzymanie mamy nawet dobry bilans co prawda bramki na minusie, ale całe 4 punkty zdobyte na drużynach walczących w tym sezonie o podobny cel - to powinno robić wrażenie.

Mistrzostwa Polski nadszedł czas.. w koszykówce, futsalu ale nie na trawiastych boiskach. Kim Ty chcesz walczyć o tego mistrza?





Barti napisał(a):Wyświetl post
Quioto - doskonale rozumiem chłopaka i wybaczam czerwoną kartkę, mnie też by nerwy puściły z tego wszystkiego . Za to Garguła, za to że popchnął Quioto jak schodził, powinien dostać z liścia - ten gość jest bezpłciowy. Cała reszta no comments...
Nie wiem czy to ironiczny post czy poważne stwierdzenie..

Jeżeli na poważnie usprawiedliwiasz Quioto - to chyba nie oglądałeś powtórek tego zajścia - istne chamstwo w czystej postaci nie mające nic wspólnego z walką o piłkę. Ja rozumiem można być zdenerwowanym - ale żeby w taki sposób rozładowywać swoją frustrację - to jest dopiero no comments.



Zohan napisał(a):Wyświetl post
Frederiksen słabo ale TYLKO w obronie. W ataku naprawdę przyzwoicie, pozbyliśmy się Kirma, nie mamy skrzydłowych. Wróci Bunoza, pójdzie na lewą obronę, a Frederiksena dać na lewą pomoc?
Eh, jeszcze Probierz to przeczyta.. Znowu mamy dziury w kadrze więc róbmy z obrońców pomocników, czy z pomocników obrońców. Przecież jesteśmy w tym mistrzami - Piotr Brożek, Dragan Palijć, Junior Diaz - czyli co następny Frederiksen?





lazy napisał(a):Wyświetl post
Jeszcze pomęczę ten temat. Czy ktoś może wytłumaczyć dlaczego w wyjściowej 11 zagrał Chavez zamiast Bunozy? Dlaczego Burliga zamiast Kew? Dlaczego Kamiński zamiast Quioto?
Też bym nie wystawił Bunozy w tym meczu, ja wiem że wrócił do treningów, jednak w końcu w ostatnim czasie przeżył tragedię rodzinną.

Dlaczego Burliga? Bramka w Bielsku i absencja Jaliensa w tamtym spotkaniu dała mu przepustkę do gry we wczorajszym meczu. A zresztą czyż Łukasz nie był w sparingach ustawiany po prawej stronie obrony kosztem Kew?

Dlaczego Kamiński? Z moich informacji wynikało, że Quioto miał się nie znaleźć w meczowej ''osiemnastce'' a w jego miejsce awizowany był Stolarski, nie wiem jak to się stało, że ostatecznie Honduranin znalazł się w kadrze.


lazy napisał(a):Wyświetl post
Dalszym takim eksperymentom ktoś powinien powiedzieć NIE!
Hm, eksperymentom?
To może nie był eksperyment, tylko nasza przyszłość, która nas teraz czeka. Bo niby kim mamy grać.






------

Co do meczu to wszystko zostało już napisane. Trzeci mecz z rzędu i trzeci raz tracimy bramkę jako pierwsi i nie dajemy sobie z tym rady. Wczoraj to już była istna parodia, przyjechał do nas zespół sklejony za ''pięć dwunasta'' przed startem ligi i pokazuje nam miejsce w szeregu. Prezentując futbol dojrzalszy od naszego, zespół w którym jedne z głównych ról odgrywają młodzi zawodnicy - Wszołek i Teodryczyk. To co wczoraj robili z naszą obroną woła o pomstę do nieba.

Chavez poruszał się jak dziecko we mgle, Frederiksen - no cóż, więcej się po nim spodziewałem, Burliga - jakoś nadal mnie nie przekonuje. Arek Głowacki - zawiodłem się, miał kierować naszą obroną, być ostoją a tym czasem dorównał poziomem do pozostałych obrońców we wczorajszym meczu.

Słusznie ktoś zauważył - bramki sprezentowane Warszawiakom niczym w LE - Odense BK...

Pomocnicy: Na plus występ Szewczyka, mam nadzieję, że będzie z niego pożytek i nie za rok, dwa ale na teraz - potrzebujemy kogoś kto będzie w stanie zastąpić Kirma (a to raczej nie będzie ciężkie zadanie), Chrapek - zmiana również na plus - chłopak nie boi się kombinacyjnej gry, miał kilka ciekawych zagrań. Trochę szwankuje jeszcze współpraca ale podczas tej przerwy, liczę że to się poprawi. Zestawienie pomocy Wilk - Melikson - Chrapek - Iliev to chciałbym widzieć od pierwszych minut najbliższego meczu..

Sobolewski - przykro, Radek już nie te lata, niestety kariera chyli się ku końcowi, Sobol opadał wczoraj z sił. Smutny widok jak nasz kapitan prosi o zmianę.

Iliev jedyny jasny punkt w ''11'' wczoraj - widać brak Maora i w pierwszej połowie, brak kombinacyjnej gry z jego strony, w drugiej lepiej to wyglądało.

Genkov - ten to już w ogóle niewidoczny i chyba najbardziej odczuł brak Meliksona, nie było go na boisku..


Mamy czas na poprawę swojej gry przez najbliższe dwa tygodnie, tylko teraz pojawia się pytanie - co my do jasnej cholery robiliśmy na przygotowaniach przed sezonem? Nie wypracowaliśmy żadnego schematu gry, żadnych pomysłów na grę.
Zmarnowany okres przygotowawczy?

Z taką grą, nawet najwięksi optymiści nie są (przepraszam za wyrażenie) tak głupi, żeby uważać iż w tym sezonie włączymy się do walki o jakąkolwiek pozycję gwarantującą start w Europie... Każdy widzi gdzie jesteśmy, jak wygląda nasza kadra, jak gramy i jak się prezentujemy na tle Polonii Warszawa. Czego tu wymagać?

Trzeba oswoić się z myślą, że tłuste lata zdobywanie mistrza, gra w Europie to już przeszłość niedaleka ale jednak przeszłość. Zostaliśmy wszyscy rozpieszczeni, graliśmy naprawdę świetne mecze, umieliśmy w decydujących momentach odwrócić losy spotkania, mieliśmy charakter którego tak bardzo nam dziś brakuje.

Przyszedł słabszy moment, kijowy sezon i niektórzy postanowili się odwrócić od Wisły, od klubu na który chodzili, na którym się wychowali?

Czy od klubu, który był tylko i wyłącznie zespołem dostarczającym MP do klubowej gablotki z trofeami i ciekawe mecze na arenie międzynarodowej?

Z klubem jest się na dobre i na złe, nie tylko wtedy kiedy Frankowski, Żurawski czy Brożek zostają królami strzelców i zapewniają mistrzostwo po mistrzostwie, ale też w czasach, gdzie przyjeżdża Groclin i ogrywa nas w Naszym Domu 0:4. Kiedy ''Biała Gwiazda'' ten sam klub co nie tak dawno był 3 minuty od piłkarskiego raju dostaje w pałę od Polonii Warszawa przed własną publicznością.

Wiem że ciężko oswoić się z taką myślą, że nie mamy drużyny aby stawiać przed nią cel w postaci mistrzostwa Polski czy gry w europejskich pucharach, co przedtem było naszym obowiązkiem teraz może okazać się przyjemnością jak za rok lub dopiero za dwa do Krakowa zawita Europa...
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując