Temat nie powinien brzmieć jak brzmi tylko "Jaki model funkcjonowania Wisły".
Model, który przyjęto na początku czyli skupowanie za olbrzymie pieniądze piłkarzy w nadzeji, że pieniądze z LM to zrekompensują nie sprawdził się.
Nie da się zbudować mocnego trwałego klubu bez fundamentów, bazy, szkolenia itd. Ale też nie da się zbudować mocnego klubu tylko i wyłącznie w oparciu o model szkolimy i sprzedajemy. Potrzebna jest w tym zakresie zrównoważona i długofalowa polityka.
Tylko teraz jest już za późno. Błędy z okresu pierwszych lat Cupiała, czyli owo zadłużenie, są jak kamień. Jedynym sposobem wyjścia z sytuacji była ucieczka do przodu poprzez sukcesy sportowe i zwiększenie przychodów (stadion!), czyli to co zaproponował Basałaj. Trzech minut zabrakło.
Metoda obecna czyli przaśno-siermiężnie oszczędnie itd była by może i dobra, gdyby nie zadłużenie.
Jeżeli z jakichkolwiek powodów zabraknie strumyka z Myślenic nie jesteśmy żadna miarą utrzymać zespołu, nawet takiego z młodych do ogrania. Pozostanie droga Lechii.
Carpe diem quam minimum credula postero
FraMat napisał(a):

|
bo Wisła nie publikuje nawet sprawozdań sądowych,
|
Publikuje.
Edit. Trafniej byłoby napisać, publikuje choć z opóźnieniem.
FraMat, nie mam pojęcia czy już jest dostępne. I czy w ogóle będzie. Do 2010 r. tak.