Bardzo łatwo jest narzekać na Cupiała wskazując jednocześnie co powinien (a właściwie ile jeszcze powinien). Zamiast marudzić że właściciel zły niech który wskaże inną opcję, ale realną a nie palcem po wodzie pisanych szejków itp.
Nie dziwcie się też Cupiałowi, że nie chce oddać Wisły za drobne - ciekaw jestem kto z tych "mądrych" oddałby cokolwiek swojego po zainwestowaniu takiej kasy. Jest na forum ktoś, kto oddał np samochód (czy rower) większemu miłośnikowi motoryzacji po zainwestowaniu w remont , tylko dlatego, że miłośnik lepiej będzie dbał

Cupiał, moim zdaniem, jest biznesmenem i kibicem jednocześnie co trudno zrozumieć wielu ludziom - efekt jest taki, że zamiast pozbyć się wszystkiego szukając jak najmniejszych strat (i mieć święty spokój) zajmuje się jeszcze Wisłą nie odzyskując kasy (czyli de facto zamrażając ją sobie).
Łatwo jest zarządzać milionami Cupiała ludziom, dla których "inwestycja" w bilet i szalik jest maksymalnym przejawem zaangażowania w klub.
Nie znaczy to, że musi się podobać, co Cupiał robi ale warto pomyśleć nad tym co się na jego temat pisze i jakie rozwiązania proponuje.
Realizmu i pokory nieco proszę.