rafal777 napisał(a):

|
Gnietliśmy? Ja przypominam sobie mecze z Podbeskidziem i jedną akcję w 90 minucie. Podobnie w innych spotkaniach gdzie tworzylismy około 3 akcji w całym meczu. Gramy dokładnie tak samo. Tzn może wtedy byliśmy w bagnie po kolana to teraz jesteśmy po pas, ale ciągle to to samo bagno. 3 mecz z rzędu przegrany z Polnią u sienie (raz za Maaskanta i wtedy nic nie mieliśmy też do powiedzenie. I to nie przez to, że Diaz dostał czerwień).
|
To bardzo krótką, wybiórczą i kłamliwą masz pamięć, bo np: mecz z Polonią sprzed roku na Reymonta rozgrywaliśmy gdy trenerem był już Moskal, a nie Maaskant. Tak właśnie rodzą się te Wasze przekłamania prowadzące do kuriozalnych ocen rzeczywistości.
Za Maaskanta graliśmy zawsze tak samo? Kompleta bzdura. Ja doskonale pamiętam świetne mecze Wisły z wieloma sytuacjami podbramkowymi np: z Fulham u siebie, z Litexem, z Lechem u siebie i na wyjeździe, z Bełchatowem u siebie, z Widzewem u siebie (pamiętny rajd Meliksona), z Cracovią przy Reymonta, z Legią (4-0) itd. Uroiliście sobie jakieś bzdury i trzymacie się ich jak jacyś nawiedzeni sekutnicy.
Maaskant nie był wybitnym trenerem. Ale na pewno jest dużo lepszym trenerem od Probierza, Smudy czy innego Piechniczka razem wziętych. Za jego czasów budowana głównie na "darmowych piłkarzach" Wisła (bo Valckx zrobił tylko 3 transfery gotówkowe - Melikson, Genkow, Jovanovic) potrafiła grać nie tylko skutecznie, ale i z sensem oraz myślą przewodnią.
Teraz nie ma nawet taktyki, niczego poza chaosem.
Lysy napisał(a):

Większych bredni dawno nie czytałem
|
Rozumiem, bo zapewne jesteś bardzo młody i nie wiesz, kiedy powstał ten dzisiejszy "mityczny" wewnętrzny dług Wisły względem Cupiała, szacowany na ok 80-100 mln zł. Właśnie w czasach, kiedy wchodził do Wisły i dał poszaleć Łazarkowi i Smudzie, którzy naściągali wówczas za ciężkie pieniądze takich zawodników jak Puklevicius, Bukalski, Dubicki, Niciński, Kałużny, Brasilia, Deci, Węgrzyn etc.
Valckx łaskawie dostał od Cupiała na stworzenie dobrej drużyny jedynie część pieniędzy z transferu Brożków do Trabzonsporu.