|
Tylko że my mamy wobec p. Cupiała takie długi, że jak sie z nami pożegna, to przez długie lata nie wyjdziemy z doła, chyba że p.Cupiał umorzy te długi, w co pomimo jego miłości do Wisły wątpie, bo on jest przede wszystkim biznesmenem, a dopiero w drugiej kolejności kibicem, albo zamiact Niego przyjdzie przysłowiowy Abramowicz... W innym wypadku z wielką Wisłą sie żegnamy conajmniej na kilka(naście) lat
|