|
Przecież nie od dziś wiadomo ,ze do naszej ligi trafiają goście z przeszłościa lub tacy, którym się wydawało, że sa dobrzy/ Choćby pierwszy lepszy przykłąd z brzegu, Melikson. Nic do faceta nie mam, ale on już był w dobrym zespole w Maccabi i raczej furory tam nie zrobił. W ogóle nic tam nie zrobił. Później dziełem przypadku znalazł się na pustynnej Beer Szewie. Przyszedł do nas i zagrał może z pięc dobrych zawodów. A czy on jest choćby przeciętny na Europę? Odpowiedź retoryczna zdaje się być w tym przypadku, bo inaczej nie grałby u nas kolejny sezon a na to się zanosi. A to taki gość niby jest grajek jakich mało do tego reprezentant swego kraju. I ofert zero. Kolejny geniusz, Stlic, gdzie to miał nie trafić, no i rynek szybko zweryfikował jego umiejętności. Genkow chociażby, co on pokazał w przeciętnym Dynamie Moskwa? nic. Dlatego do nas trafia. Skupujemy 3 sort w cenie drugiego sortu i się póżniej dziwimy,że nas inni leją. Znaczy kto się dziwi ten się dziwi. Ale to wszystko jest kwestią zarządzania. Bo za 10 zeta można opierdzielić sobie obiad,albo zjeść na hamburgery i za 10 minut być głodym. I mówic późnie, głodnym i kasy nie mam. A Polskie kluby działają w ten właśnie, drugi, sposób. Jak już podpisywać to naprawdę gości mogacych wnieść coś do siły zespołu a nie pozyskiwać chłopców o potencjale takim, że każda średniej miary szkólka klubowa powinna kształcic.
Nasza liga jest ogórkowa i należy sobie z tego zdać wreszcie sprawę, i patrzeć na nią racjonalnie, a nie przez różowe okulary.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 31.08.2012 o godz. 12:57.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|