Lekki OT:
wolfy napisał(a):

|
Skoro już muszę Ci się tłumaczyć - kolega ma wieczór kawalerski. No, ale skoro Probierz przemówił, to pewnie go wystawię do wiatru.
|
Kiedy wydaje się, że nie może być nic bardziej żałosnego niż twój poprzedni post, to piszesz coś nowego i udowadniasz, że jednak może.
Na mecz nie idziesz dla Probierza, Maaskanta, czy Basałaja, tylko dla siebie. Jeśli uważasz się za kibica, a mimo to trzeba ci takie rzeczy tłumaczyć, to może powinieneś zrewidować swój pogląd na siebie.
MichaelMayers, masz ode mnie priva, przyjacielu.