Radziłbym, jak zawsze zresztą, spokojnie podchodzić do sprawy póki wszystko nie zostanie oficjalne wyjaśnione. Faktycznie niektórzy się już zagotowali, bo myśleli że dostali kapitalny atut do ręki w "jebaniu łysego", a tutaj się może okazać że strona holenderska przygrywa w chvuja i to jeszcze rękoma guru wielu forumowiczów.
Dzisiaj powinna być konferencja przed meczem z Polonią, więc może nam się coś rozjaśni. Póki co zalecam spokój.
Cytat:
|
Oferta początkowo wyglądała konkretnie - 300 tys. euro za wypożyczenie i kolejne 200 tys. w przypadku transferu definitywnego. Nikt nie wspominał jednak o dość istotnym szczególe transakcji, czyli o konieczności pokrywania pensji Kirma przez Wisłę. Żeby było jeszcze ciekawiej, nie chodziło o obecne wynagrodzenie zawodnika, a o to, które zaproponowano mu w Holandii. Na to działacze Białej Gwiazdy nie mogli się zgodzić i nakazali swojemu piłkarzowi wracać. Dodatkowego smaczku sytuacji dodaje fakt, iż negocjacje od strony Groningen prowadził... Stan Valckx, były dyrektor Wisły.
|
z DP. I dalej:
Cytat:
|
Gdy jednak Kirm przechodził badania w Groningen, Holendrzy przysłali do Krakowa już nie wstępną ofertę, ale umowę transferową, która w Wiśle wywołała duże zdziwienie.
|
Wynika z tego, że żadne papiery nie zostały podpisane. Zostało dogadane wszystko na gębę i w momencie, gdy Kirm przejdzie testy wszystko miało zostać podpisane. Pozew do FIFA, UEFA, czy innego g... to mogą sobie wsadzić głęboko w DE.