silver03 napisał(a):

|
To tak samo jak Maaskant i Kazek. Peace.
|
Z serii co by było gdyby...
Po 13 kolejce gdzie trenerem był Maaskant byliśmy na 6 miejscu w lidze, graliśmy w pucharach oraz w pucharze Polski, więc nie rozumiem. A że po derbach każdy chciał jego głowy - cóż, sam byłem jednym z tych ludzi, ale spodziewałem się innych ruchów
kablarza z Myślenic, bardziej... przemyślanych?
Dalej - owy 'Kazek' dał nam wyjście z z grupy LE, ale że nikt nie traktował go poważnie (sorry ale taka prawda - większość nazywała go właśnie 'Kazkiem') to pożegnano się z nim. Deja Vu z 'Adasiem' Nawałką z 2006/07.
Przyszedł Probierz, zaczął robić wszystko po swojemu - ok, ale czy widzisz progres w drużynie która na jesień ogrywała Lecha na wyjeździe, czy wygrywała z Ruchem u siebie, do drużyny która na wiosnę z grała z Legią (przypomnę Legia kończyła mecz w 9)? I fakt, zdaję sobie sprawę z porażek z Podbeskidziem, Lechią, Legią czy te nieszczęsne Derby, ale jest jak w tym przysłowiu - zmienił stryjek siekierkę na kijek...
Probierz miał ten sam skład co Maaskant na Apoel, Litex, Skonto, Lecha, Ruch, Podbeskidzie, Parchy, Legię, Lechię... I tego poukładać nie umiał. Wygrał Derby i za to '+', resztę przegrali z Jacentym.
Peace.