syryls napisał(a):

|
Wydaję mi się że Probierz to nie jest jednak trener w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu. Widać że chce ale nie wie jak tą Wisłę obudzić. 4-4-2 to tylko pic na wodę dla dziennikarzy aby pokazać kibicowi że będziemy grali ofensywnie, gówno prawda, samo ustawienie nie wystarczy, trzeba jakieś schematy poustawiać itd, widać że Probierz nie wie jak. Chyba wskoczył za głęboką wodę. Tylko szkoda że nie ma forsy na zatrudnienie nowego trenera z zagranicy, może to być Hiszpan, Niemiec etc, byle nie Polak.
|
A po co trenera z zagranicy, skoro i tak go zaraz piłkarze zwolnią. U nas to nie ma szacunku dla zawodu trenera i jak taki podpadnie piłkarzom to zaraz grają przeciwko niemu. Tak było z Petrescu, tak jest teraz z Lenczykiem. Widzę, że tutaj wszyscy oceniają, że Probierz się nie nadaje, że jest zły. A ja bym się wstrzymał z tymi sądami, dał mu popracować dwa lata i wtedy ocenił. Jak polskie kluby będą zmieniać trenerów raz na 10 kolejek, to nigdy nic nie osiągną. Tylko i wyłącznie systematyczna praca może przynieść dobre wyniki. Pozatym ludzie, opamiętajcie się z tymi zagranicznymi trenerami, teraz kiedy klub ma problemy finansowe, nie ma kasy na zagraniczne eksperymenty.
Z naszymi piłkarzami, to nawet Ferguson by za wiele nie zdziałał. Żeby osiągnąć dobry wynik na arenie międzynarodowej, trzeba zainwestować (jak Cupiał w 1999) roku w kilku naprawdę dobrych i rozwojowych młodych zawodników, zgrać ich, uzupełnić potem kadrę. Następnie wyniki przyjdą za 2-3 lata, tak jak to było w Wiśle Kasperczaka. Jednym słowem receptą jest stabilizacja, a nie ciągłe zmienianie trenerów.