Nie ma powodu cieszyć się z odejścia Kirma wiedząc, że nikt w jego miejsce nie przyjdzie. Ten ruch to strata dla drużyny.
Bednarzowi jedno się udało - zrobił wielu ludziom prawdziwą wodę z mózgu. Kibice cieszący się z osłabiania własnego klubu - bezcenne

Chyba warto zgłosić to do rekordów Guinnessa...