Ajax napisał(a):

|
A może TAWS był nieprawny w czasie lotu bo ktoś zamiast rzetelnie wykonywać obowiązki jak to u nas bywa przepijał środki na to przeznaczone i zlecał firmie ogrodniczej szwagra serwisowanie samolotu?
|
Poważnie tak uważasz?Firma ogrodnicza szwagra serwisowała system TAWS znajdujący się w Tu154? To ci sensacja
http://pl.wikipedia.org/wiki/Terrain...Warning_System
Ajax napisał(a):

|
Żaden ponieważ na dzień dzisiejszy jest to walka polityczna. I każda strona prowadzi badania pod siebie.
|
Powtórzę więc pytanie - w jaki sposób powinny się odbywać badania by nie była to walka polityczna? Może np w taki sposób :
http://gorniak.redblog.nto.pl/2012/0...ta-z-lockerby/
Czyżby w każdym cywilizowanym kraju za badanie wypadków lotniczych odpowiadała opozycja, a nie rząd wraz z powołanymi do tego służbami? Jeżeli rząd nie wypełnia swoich obowiązków, to opozycja ma siedzieć cicho?
Ajax napisał(a):

|
Również J.W. Patrząc na zdjęcia z miejsca katastrofy mi wybuch się wydaję prawdopodobną opcją
|
No widzisz, a czy ten wybuch mógł mieć miejsce w powietrzu? Jeżeli nie wybuchło paliwo lotnicze (co jest faktem stwierdzonym przez wszystkich) to co Twoim zdaniem mogło wybuchnąć? Ciepło, coraz cieplej
Ajax napisał(a):

|
No cóż moja teoria zakłada, że źle wyszkoleni piloci polecieli źle serwisowanym samolotem, może doszedł do tego błąd ludzki i doszło do katastrofy.
|
No i tak trzeba było od razu zacząć. Więc po co badać jakiekolwiek wypadki, skoro z automatu można założyć że to wina pilotów i błedu ludzkiego. Po co takie badania jak w Lockerby :
"Sami szkoccy detektywi w ciągu roku od rozbicia się boeinga odwiedzili w poszukiwaniu prawdy 13 państw i przesłuchali ponad 15 tys. osób (!). Dla porównania: prowadzący dochodzenie w sprawie śmierci prezydenta RP i najwyższych polskich dowódców Rosjanie nie przesłuchali jeszcze nawet całej obsady wieży lotów z tragicznego 10 kwietnia (chodzi – uwaga – o trzy osoby).
W amerykańskim dzienniku „Newsday” z 3 kwietnia 1989 r. czytamy, że w Szkocji aż 11 tys. policjantów i żołnierzy brytyjskich przeszukiwało tereny, na których mogły znajdować się szczątki samolotu (był to obszar 2 tys. km kw.!). Towarzyszyły im helikoptery wyposażone w specjalistyczne termowizory. Każdy drobny odłamek (a znaleziono ich grubo ponad 10 tys.) został oznaczony, osobno zapakowany i odwieziony w miejsce, gdzie znaleziska poddawano prześwietleniom promieniami rentgenowskimi i chromatografii gazowej (w celu znalezienia ewentualnych pozostałości po materiałach wybuchowych). Dziś wiemy, że tylko dzięki tak drobiazgowym badaniom
odnaleziono nadpalony skrawek materiału, który po wnikliwym śledztwie naprowadził prokuratorów – poprzez Niemcy, Czechosłowację i Maltę – na trop terrorystów z komunistycznej Libii."
Ajax napisał(a):

|
Historia zna przypadek pilota który odmówił lądowania w warunkach niebezpiecznych i już więcej nie poleciał.
|
Poważnie? Ja znam pilota który odmowił lotu do Tibilisi (chociaż wylądował tam wówczas bez problemu prezydent Francji Sarkozy) tłumacząc się brakiem "zgody dyplomatycznej na lot do Gruzji", w zamian za co dostal srebrny medal za zasługi dla obronności i dalej latał.........
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,opa...wiadomosc.html.
Ajax napisał(a):

|
Samolot który wleciał w las musi się rozbić nie ma innej fizycznej możliwości. Sprawą wtórną jest to czy urwą skrzydło czy drzewa wbiją się w pilota.
|
Czyli nie ma też innej fizycznej możliwości jak rozbicie się na tysiące kawałków? Sam przecież przyznałeś że to wygląda raczej na wybuch...?
Podsumowując : nadal nie odniosłeś się do wyników badań naukowców, natomiast masz swoją teorię którą móglby sformułować pierwszy lepszy żul spod sklepu "no cóż moja teoria zakłada że Panie, źle wyszkoleni byli, i błąd być musiał , pewnie też jakaś lewizna przy serwisowaniu była to i Panie musiał się rozbić". Co ciekawe idealnie się wpisuje w narracje MAK-u i wszelakich TVN-ów. Więc wbrew temu co Ci się zapewne wydaje, nie ma w Twojej teorii żadnej oryginalności - to tylko powtórzenie tego co paplają na lewo i na prawo w "opiniotworczych mediach".
AS82 napisał(a):

|
Ekspert Radia Maryja: Zamach w Smoleńsku był aktem masonów
|
Faktycznie przypadek psychiatryczny. Podobnie jak i ten poniżej:
"Najbardziej prawdopodobną dzisiaj hipotezą dotyczącą tragedii smoleńskiej jest hipoteza współwiny Lecha Kaczyńskiego. Wszystkie inne hipotezy nie mają na dzisiaj żadnych podstaw. Dlaczego Lech Kaczyński spóźnił się na samolot, o czym rozmawiał z bratem na minuty przed śmiercią i czy z jego ciała pobrano próbki krwi w celu zbadania ich na obecność alkoholu?". Janusz Palikot.
Tylko że ten pierwszy opowiada pierdoły na jakimś wykładzie, a ten drugi jest przewodniczącym trzeciej partii w parlamencie. Co jest większym problemem?