Rok wczesniej po dobrym meczu Jagieloni z Arisem w Salonikach za to opowiadal, ze poziom sie podnosi i nie mamy sie czego wstydzic, dziwne, ze wtedy brak tej bazy mu nie przeszkadzal, widocznie jej brak odbil sie czkawka akurat w tamtym roku z jego fantazji.Brak wielogwiazdkowego hotelu na miejscu pewnie tez im zaszkodzil.Poza tym Probierzowi sie cos pomieszalo z nerwow wtedy, bedac w Kazachstanie zachwalal jakis osrodek w Minsku.Pozniej sie okazalo, ze tego Pawlodaru na mapie samochodowej nie mozna znalezc.Zreszta pozniej jak wrocil z Grecji po tym epizodzie w Arisie cos majaczyl, ze w Polsce gorzej nie jest niz tam.