|
Negocjacje na pewno trwały ostatnie kilka dni , jeśli nie tydzień . bo w to że ktoś rzucił na stół dużą kasę , czytaj oferta nie do odrzucenia nie wierzę.. inaczej byłby to transfer definitywny . Czasu na szukanie kogoś nowego było sporo , a właściwie na same negocjacje , bo warianty mieli mieć już obgadane.
Dla Bednarza nie będzie alibi co do dotrzymania obietnic transferowych.
|